Gigantyczna sensacja w AO! W rankingu dzieli je 486. miejsc

2 godzin temu
Eliminacje do wielkoszlemowego Australian Open zaczynają powoli pokazywać swoje zamiłowanie do sensacji. Boleśnie przekonała się o tym Alina Korniejewa. Rosjanka odpadła już w I rundzie kwalifikacji w Melbourne, przegrywając z klasyfikowaną o dokładnie 486 miejsc niżej w rankingu WTA Zhuoxuan Bai i to bardzo wyraźnie. Chinka potrzebowała tylko 81 minut, by pokonać faworyzowaną rywalkę 6:4, 6:3.
Eliminacje do Australian Open ruszyły pełną parą. Swoje mecze I rundy rozegrały już Polki. Maja Chwalińska wygrała z Madison Brengle (7:6(3), 6:3), a Linda Klimovicova nie dała szans Stefani Webb (6:2, 6:1). Nie powiodło się natomiast bohaterce miksta z United Cup Katarzynie Kawie, która uległa Ukraince Darii Snigur. Nasze dwie pozostałe reprezentantki wyczekują już na swoje starcia w "półfinale" eliminacyjnym, natomiast wpierw musi skończyć się I runda.

REKLAMA







Zobacz wideo Stoch nie mógł powstrzymać łez po ostatnim skoku w Zakopanem



Eliminacje do Wielkich Szlemów lubią sensacje. Rosjanka boleśnie się o tym przekonała
W niej mieliśmy już kilka niespodzianek. Odpadła np. rozstawiona z numerem 3 Egipcjanka Mayar Sherif (109. WTA), pokonana przez Hiszpankę Guiomar Maristany (184. WTA) w dwóch setach. Jednak to i tak nic, w porównaniu z tym, co wydarzyło się w chińsko-rosyjskim starciu Zhuoxuan Bai - Alina Korniejewa. Rosjanka wydawała się murowaną faworytką. Do tenisistki z czołówki jej co prawda daleko, jest w tej chwili 211. rakietą świata. Jednak jej 24-letnia rywalka z Państwa Środka to w tej chwili dopiero 697. zawodniczka tego zestawienia. Fakt, była swego czasu choćby na 83. miejscu i grywała już w drabince głównej Wielkich Szlemów (była w II rundzie Wimbledonu 2023). Natomiast od końcówki czerwca 2024 roku rozegrała tylko siedem spotkań (2 zwycięstwa). Dla Korniejewej na papierze ten mecz był zdecydowanie do wygrania.


81 minut wystarczyło. Chinka zdominowała faworytkę
Tym razem jednak 18-letnia Rosjanka przekonała się, iż w Chince przez cały czas drzemie zawodniczka z Top 100 rankingu. W pierwszym secie Bai wygrywała więcej piłek zarówno po swoim pierwszym, jak i drugim podaniu. Dała się co prawda raz przełamać, ale sama odpowiedziała dwoma. W dodatku na to drugie przełamanie wybrała idealny moment, bo dzięki temu wygrała seta 6:4, nie dając Korniejewej szansy, na odrobienie strat.


Za to w partii nr 2 serwis był dla obu pań przeszkodą, nie atutem. Tylko dwa z dziewięciu gemów zakończyły się triumfem zawodniczki, która podawała. W obu przypadkach była to Chinka. Dzięki temu zwyciężyła seta 6:3, a cały mecz 6:4, 6:3. Udało jej się to w zaledwie 81 minut. W kolejnej rundzie eliminacji zmierzy się z doświadczoną 31-letnią Francuzką Chloe Paquet (237. WTA).
Idź do oryginalnego materiału