Cały ten weekend w Oberstdorfie to była antyreklama lotów narciarskich. Nie zobaczyliśmy ani jednego konkursowego skoku za rozmiar skoczni. Do tego dochodzi afera ze spadającymi nartami Domena Prevca, wokół narosło trochę niejasności. Słoweńcy później protestowali, chcieli się wycofać, aż ostatecznie wystartowali w drugiej serii. Skoczkowie pokrzykiwali na porządkowych z dmuchawami, którzy oczyszczali tory najazdowe ze spadającego obficie śniegu, ale też przeszkadzali, gdy zawodnicy mieli ruszać z belki startowej. Było dużo kuriozalnych i absurdalnych sytuacji.
REKLAMA
Zobacz wideo Polskie skoki w kryzysie? Byliśmy na Pucharze Świata w Zakopanem
Niedzielny konkurs drużynowy z pewnością przejdzie do historii. Japończycy pierwszy raz zostali mistrzami świata w lotach narciarskich, do końca walczyli z Austrią. Finowie pozytywnie zaskoczyli, uplasowali się na piątym miejscu. Słowenia, mając skok mniej, zdeklasowała Polskę i prawie wyprzedziła Szwajcarię. Występ Polaków był kompromitujący. Ale też dużo działo się wokół skoczni, Słoweńcy walczyli z FIS-em o dopuszczenie Prevca do skoku w pierwszej serii po tym, jak spadły narty i dostał nowe z opóźnieniem.
Nie brakowało reakcji wyrażających szok, zdziwienie, czasami oburzenie. Niektórzy prześmiewczo patrzyli na wszystkie sytuacje w Oberstdorfie.
Eksperci reagują na kuriozalny konkurs MŚ
Zacznijmy od reakcji na polską katastrofę na niemieckim mamucie. Marcin Kuźbicki, ekspert Eurosportu i Eleven Sports, ironizował ze słabych skoków Aleksandra Zniszczoła (175 i 138 metrów). "Reprezentacja Olków Zniszczołów w dzisiejszej formie musiałaby oddać 14 skoków żeby wyprzedzić Japonię" - wyliczył.
Adam Bucholz ze skijumping.pl policzył, iż Zniszczoł był najgorszym skoczkiem spośród tych, którzy oddali dwa skoki. Nie było żadnego Polaka w TOP 15, patrząc na indywidualne wyniki. W drugiej dziesiątce był jedynie Piotr Żyła (18.), który dwa razy skoczył 204 metry.
Skoki pozostałych skoczków, czyli Dawida Kubackiego, Kamila Stocha i Piotra Żyły, zostały przez ekspertów generalnie przemilczane.
Zdecydowanie więcej uwagi przykuła sprawa Domena Prevca i kadry Słowenii. Początkowo zrzucano odpowiedzialność za niezabezpieczenie nart na skoczka. Ale okazuje się, iż mógł je strącić asystent kontrolera na górze skoczni.
Zobacz też: Absolutny cyrk na MŚ w lotach! To jest niemożliwe, co trafiło się Prevcovi
"Wiktor Fickowski był na górze przy sprawie Domena. Był nagły ruch w budce kontroli na rozbiegu, narty mógł trącić asystent kontrolera na górze, odwracał się i narty poleciały" - podał Jakub Balcerski, dziennikarz Sport.pl
choćby jeżeli FIS postąpił ws. Prevca zgodnie ze swoimi przepisami, to i tak był był krytykowany za swoją decyzję o niedopuszczeniu skoczka do pierwszej serii. "FIS doprowadził do takiej sytuacji, iż choćby jeżeli ma rację to kibice i tak uważają, iż robią źle" - ocenił Aleksander Roj z TVP Sport. Żartował też, iż "Domen Prevc bez nart to lepszy handicup dla innych niż to obniżanie belek".
"To jest absolutnie sprawa do oprotestowania. Słyszę, iż nart nie strącił NA PEWNO Domen (być może ktoś z obsługi skoczni). o ile FIS nie dopuści do próby Domena Prevca, będzie to kompromitacja jury i FIS. Jakoś już 1624 taka kompromitacja w XXI wieku" - dodał Michał Chmielewski z TVP Sport.
"Puszczanie lidera choćby 5 belek niżej od reszty. Skrajna bojaźliwość jury. Goście z dmuchawami przeszkadzający zawodnikom. Narty Prevca, co same zjeżdżają. Dodatkowo fatalni Polacy. Nie sądziłem, iż można aż tak zepsuć MŚ w lotach. Ale się udało" - krytykował Szymon Szczepanik ze Sport.pl.
Z kolei Piotr Bąk z portalu skijumping.pl zacytował słoweńskiego trenera i eksperta, Jelko Grosa, który wskazuje na niekompetencję FIS-u i organizatorów. "Domen poszedł na kontrolę. Nie było osoby, która zgodnie z przepisami powinna trzymać narty. Oparł je o kabinę, narty przewróciły się i zjechały" - czytamy.
Zdaniem Bartłomieja Banasiewicza z Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej FIS ponownie zniechęcił ludzi do interesowania się skokami narciarskimi. Uważa, iż sędziowie swoją kontrowersyjną decyzją okradli Słowenię z medalu. "Tegoroczne Mistrzostwa Świata w Lotach psują całą magię z oglądania skoków. Bardzo lubię tę dyscyplinę, ale po tej imprezie mam coraz mniejszą chęć jej śledzenia. Dzisiejsza rywalizacja całkowicie wypaczona. Domen Prevc okradziony z medalu" - przyznał.
W najbliższy weekend skoczkowie będą rywalizować na skoczni w Willingen. To będą ostatnie zawody przed igrzyskami olimpijskimi.

1 godzina temu










![Koniec walizek z pieniędzmi. Unia zaciska pętlę na gotówce. Znamy datę wielkiej zmiany [LIMITY]](https://warszawawpigulce.pl/wp-content/uploads/2025/07/PLN-pieniadze-200_100.jpeg)

