Genoa pozyskała reprezentanta Holandii

2 tygodni temu

Jeżeli klub z dolnej części tabeli którejś z czołowych lig podpisuje piłkarza z mocnej reprezentacji to często kryje się za tym jakiś haczyk. Tak też jest w tym przypadku. Justin Bijlow, bo o nim mowa – półtora roku temu był na EURO 2024 wraz z Holandią. Bramkarz, który swego czasu był o krok o gry w Southampton, wylądował w średniaku Serie A. o ile jego zdrowie będzie dopisywać, genueńczycy przedłużą jego pobyt o trzy kolejne sezony.

Holenderski pechowiec prześladowany przez urazy

Bijlow w normalnych okolicznościach prawdopodobnie nigdy by nie spojrzał na Genuę pod kątem nowego kierunku transferowego. Gdy dopisywało zdrowie, był on w kadrze Holandii (8A) oraz numerem jeden w Feyenoordzie. Bronił tam przez osiem i pół roku, zagrał 152 razy, wygrał siedem trofeów.

Nieco ponad trzy lata temu zagrał w finale Ligi Konferencji, gdy w Tiranie holenderską drużynę poprowadził Arne Slot. W lecie 2024 roku realnie zainteresowany bramkarzem był Arsenal. Odbył on testy medyczne przed transferem do Southampton, ale Anglicy uznali, iż ryzyko odnowienia się jednego z dawnych urazów jest zbyt duże i gra nie jest warta świeczki.

I to właśnie kontuzje spowodowały, iż kariera wychowanka Feyenoordu zabrnęła w bardzo złą stronę. Od kilku lat hamują jego rozwój. Regularnie coś mu doskwiera. Zła passa zaczęła się w styczniu 2019 roku i z krótkimi przerwami trwa do dziś.

Since becoming the first-choice goalkeeper at Feyenoord in 2018, Justin Bijlow has only played about half of the matches possible due to injuries

He got another two-month injury last weekend

Will he reach his 86 potential from FIFA21 & FIFA22 one day? pic.twitter.com/ZVeeNZh9s2

— RaatjeFC (@RaatjeFC) February 7, 2024

Sam Bijlow nie znosi, gdy mówi się o nim „podatny na kontuzje”. Jego urazy w jego opinii to często kwestia pecha.

Gdy rozgrzewałem się przeciwko Groningen, zrobiłem krok i nagle naderwałem coś w palcu w trzech miejscach. Czasem kilka da się z tym zrobić – powiedział swego czasu.

W meczu z Lille w Lidze Mistrzów w styczniu 2025 uszkodził sobie kolano. Już parę godzin po meczu było wiadomo, iż to dla Bijlowa koniec sezonu. Finalnie wyszło, iż Holender zagrał kolejny raz dopiero po 11 miesiącach w Pucharze Holandii i na tym póki co koniec.

Dobry bramkarz, tylko jeżeli chodzi o zdrowie, to ma większego pecha ode mnie. A to już wyczyn.

— Pawel Bochniewicz (@pbochniewicz5) January 20, 2026

Paweł Bochniewicz, grający w Eredivisie dla SC Heerenveen, powiedział na temat Bijlowa na portalu X: – Dobry bramkarz, tylko jeżeli chodzi o zdrowie, to ma większego pecha ode mnie. A to już wyczyn.

Reprezentant Polski zrywał więzadła w kolanie dwukrotnie. Bijlow z powodu samych urazów stopy stracił do dziś łącznie 10 miesięcy. Wspomniane już „ubiegłoroczne kolano” to blisko 11-miesięczna przerwa. Z tego też powodu Robin van Persie postawił na stałe w bramce Feye na Timona Wellenreuthera.

Okoliczności odejścia do Włoch

W Rotterdamie kontrakt Bijlowa upływał z końcem czerwca tego roku. Klub chciał, aby wychowanek miał szansę pograć zagranicą i zrobił mu niejako przysługę.

– Nie będzie tajemnicą gdy powiem, iż to dla mnie trudne opuścić ten klub. Zwłaszcza w obecnej sytuacji, która mi doskwiera. Wiem jednak, iż klub wychodził z większych dołków. Feyenoord to mój klub, moja rodzina i mój dom. Nieważne gdzie pójdę, to się nie zmieni.

Wraz z Bijlowem z klubu odchodzi też Quinten Timber. Pokłócił się on z Robinem van Persie’em, a derby Rotterdamu przegrane 3:4 były jego ostatnim meczem dla Feye. Dla trenera – miarka się przebrała, bowiem mniej znany z braci, bez ceregieli wypowiadał się o RvP w ostatnich wywiadach. Odchodzi on za dość niską kwotę do OM. Mowa o około pięciu milionach euro.

Genoa CFC comunica di aver perfezionato con Feyenoord Rotterdam l’acquisizione dei diritti sportivi a titolo definitivo del portiere Justin Bijlow.

Nato a Rotterdam il 22/01/1998, Bijlow è cresciuto a livello calcistico proprio nel Feyenoord collezionando oltre 150 presenze… pic.twitter.com/pkrRdV2z9U

— Genoa CFC (@GenoaCFC) January 20, 2026

Według informacji rotterdamskiego Algemeen Dagblad, Holender trafił do klubu z Ligurii na zasadzie wolnego transferu. o ile wiosna pójdzie dobrze i nie będzie on opuszczał wielu spotkań, czeka na niego prolongata na trzy kolejne sezony. Genueńczycy w przypadku utrzymania w Serie A – zapłacą Feyenoordowi 200 tysięcy euro. Holendrzy mają jeszcze zapisany procent od kolejnego transferu.

Genoa długo szukała nowego bramkarza. Najpierw mówiło się, iż do Genui trafić ma Christos Mandas z Lazio, ale ten wybiera się do Bournemouth. Gdy okazało się, iż trzeba poszukać innego kandydata – Bento Krepski z Al Nassr musiał pozostać w klubie z Saudi Pro League. Brazylijczyk pozostał jedynym zdrowym bramkarzem w sytuacji, gdy jeden z golkiperów otrzymał czerwoną kartkę. Złożyło się więc pechowo. Finalnie padło na Bijlowa.

Al Nassr have just informed Genoa that Bento’s move on loan deal initially agreed today is called OFF.

Decision follows first GK Al-Aqidi’s suspension. pic.twitter.com/WgATDA1Rh7

— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) January 12, 2026

Holender zasilił szeregi szesnastej drużyny tabeli Serie A. Będzie on konkurował o miejsce w składzie z Nicolą Lealim. jeżeli Bijlow będzie w dobrej kondycji fizycznej, powinien wygryźć Włocha bez problemu.

Będący w świetnej dyspozycji w poprzednim sezonie Leali mocno spuścił z tonu. W rozgrywkach 2024/25 w Serie A (75 procent obronionych strzałów) miał jedynie pięciu lepszych od siebie pod kątem procentu obronionych strzałów. Na tym etapie bieżącego sezonu ma on skuteczność o pięć punktów procentowych mniejszą i drużynie przyda się ktoś, kto będzie w stanie robić „coś ekstra” między słupkami.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Edin Dżeko po 15 latach wróci do Niemiec
  • Pokłócił się z van Persie’em. Pogra u De Zerbiego
  • Gikiewicz marzy o polskim Leicester

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału