Gauff wywołała potężną burzę. Czołowy tenisista świata wmieszał w to Polskę

1 dzień temu
Coco Gauff rozpętała burzę słowami wypowiedzianymi po spotkaniu z Argentyną w United Cup. - Mam wrażenie, iż nasi kibice są najgorsi w całym tenisie - stwierdziła Amerykanka. Następnie tłumaczyła swoją wypowiedź we wpisie na portalu X. W jej obronie stanął kolega z reprezentacji, Taylor Fritz, który niespodziewanie odniósł się do Polski.
Podczas pierwszego meczu reprezentacji USA na United Cup przeciwko Argentynie, Coco Gauff spisała się fenomenalnie. W spotkaniu singlowym poradziła sobie z Solaną Sierrą, a następnie przyczyniła się do triumfu w mikście. Jej partnerem był Christian Harrison, a Amerykanie ograli duet Maria Lourdes Carla - Guido Andreozzi.


REKLAMA


Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, iż jeszcze sporo przede mną"


W drugiej rywalizacji przeciwko Hiszpanii nie było już tak dobrze - Gauff sensacyjnie przegrała z Jessiką Bouzas Maneiro, a w ostatnim secie nie ugrała ani jednego gema. To jednak nie wyniki Amerykanki wzbudziły najwięcej emocji w środowisku tenisowym. Prawdziwy pożar wybuchł po słowach Coco, które padły podczas konferencji prasowej po starciu z Argentyną.
Gauff wywołała pożar, mówiąc o kibicach. Potem musiała go gasić
- Mam wrażenie, iż nasi kibice są najgorsi w całym tenisie. Zawsze mówiłam, iż chciałabym, aby nasz kraj prezentował się tak, jak ma to miejsce w przypadku mniejszych państw - wypaliła Amerykanka na konferencji prasowej po meczu z Argentyną w United Cup.
Ta wypowiedź nie spodobała się większości fanów. Amerykańskiej tenisistce zarzucano brak szacunku i wdzięczności. Gauff nie wytrzymała i postanowiła odwołać się do tego, co sama powiedziała, publikując następujący wpis w portalu X.
"Muszę to wyjaśnić, bo ludzie wyciągają to całkowicie z kontekstu. Nie oczekuję, iż ludzie będą podróżować na turnieje, żeby nas oglądać. Ale jest wiele turniejów w Ameryce i za granicą, na których Amerykanie i tak są obecni niezależnie od tego, kto gra (z wyłączeniem US Open), gdzie ludzie przychodzą i tak naprawdę nie dopingują swoich rodaków.


Podczas gdy ci z mniejszych państw przychodzą w barwach narodowych, z flagami i jasne jest, kogo wspierają. Mówiłam tylko z mojej perspektywy. Uwierzcie mi, rozumiem aspekt finansowy i wiem, iż tenis nie jest dostępny dla wszystkich. To był bardziej komentarz skierowany do tych, którzy już są na miejscu - o tym, jak bardzo chciałabym, żeby byli tak samo pełni pasji jak ci z innych krajów, zwłaszcza podczas imprez drużynowych.
Ludzie nie są mi nic winni. Po prostu szczerze odpowiedziałam na zadane pytanie i była to zwykła obserwacja dotycząca innych państw w porównaniu do mojego, to wszystko. Niemniej jednak jestem wdzięczna za każde wsparcie, bez względu na to, jak duże czy małe ono jest" - czytamy.


Fritz stanął w obronie koleżanki. Niespodziewanie napisał o Polsce
Mimo to, kibice wciąż mają za złe tenisistce niechlubną wypowiedź. W obronie koleżanki stanął Taylor Fritz, który w rankingu ATP zajmuje 9. miejsce.
- Ludzie zawsze chcą interpretować wszystko w najgorszy możliwy sposób. Siedziałem obok Coco i wiem dokładnie, co miała na myśli i co próbowała przekazać. I ma rację. W tej wypowiedzi nie było absolutnie żadnego braku szacunku wobec amerykańskich fanów - zaczął. Wtem niespodziewanie odwołał się do... polskich kibiców.


- Gdybyśmy na United Cup grali z Czechami lub Polską, pojawiłaby się ogromna grupa fanów szalejących na ich punkcie. Kochamy Amerykanów, którzy przychodzą nas wspierać. Niektóre kraje mają po prostu szaloną kulturę sportową, ale my doceniamy każdego Amerykanina, który pojawia się na trybunach, by nas oglądać - napisał Fritz.
Stany Zjednoczone bronią tytułu w United Cup za poprzedni sezon. Wygrane z Argentyną i Hiszpanią pozwoliły im awansować do fazy pucharowej. W rywalizacji udział biorą także Polacy, którzy po spektakularnym zwycięstwie nad Niemcami celują w wyjście z grupy z pierwszej lokaty.
Zobacz też: Było już dawno po meczu. Tak Świątek potraktowała Lys
Idź do oryginalnego materiału