Adrien Fourmaux zakończył sezon 2026 Rajdowych Mistrzostw Świata bez wygranego rajdu, mimo iż to właśnie pierwsze zwycięstwo w WRC było jego głównym celem. Francuz mimo to ocenia miniony rok pozytywnie. W barwach Hyundai Motorsport kilka razy walczył o wygraną i był najrówniej punktującym kierowcą koreańskiego zespołu.
Piąte miejsce i najlepszy dorobek punktowy w karierze
31-latek zajął piąte miejsce w klasyfikacji generalnej, wyrównując swój najlepszy wynik z 2024 roku. Czterokrotnie stawał na podium i zgromadził najwięcej punktów w dotychczasowej karierze. Bardziej doświadczonego kolegę z zespołu, Thierry’ego Neuville’a, wyprzedził o 49 punktów. W tabeli znalazł się także przed Takamoto Katsutą z Toyota Gazoo Racing, który w tym sezonie wygrał dwa rajdy.
Fourmaux i jego pilot Alexandre Coria ukończyli 12 z 13 rund w czołowej siódemce, a 11 razy meldowali się w pierwszej piątce.
Przebite opony i pech w walce o wygraną
Kilka szans na pierwsze zwycięstwo przepadło z powodów niezależnych od tempa. Na Sardynii Fourmaux tracił do prowadzącego zaledwie 0,4 s, gdy pojawił się pierwszy z dwóch problemów z oponami. W Paragwaju miał 7,5 s straty do lidera, kiedy musiał zatrzymać się na wymianę koła.
@World / Red Bull Content PoolW Finlandii trafił na najgorszą fazę ulewnego deszczu, co odebrało mu szanse na wygraną. W Grecji prowadził na początku rajdu, ale kłopoty z ogumieniem zepchnęły go w dół stawki. Na czele był też w Portugalii, gdzie po obrocie przyszło jeszcze podwójne przebicie opon.
– Szczerze mówiąc, jestem dość dumny z tego sezonu – powiedział Adrien Fourmaux. Wprowadziliśmy bardzo dobre poprawki w samochodzie. Byłem w stanie walczyć na wszystkich rajdach szutrowych i na wszystkich nawierzchniach.
Słabszy asfalt kosztował pozycję w mistrzostwach
Francuz przyznał, iż największym problemem były rundy asfaltowe.
– OK, naprawdę brakowało nam tempa na asfalcie, co szczerze mówiąc trochę zabiło moje mistrzostwa, bo patrząc na to, iż nie miałem żadnego zwycięstwa, pozycja, jaką zajmowałem w klasyfikacji, była całkiem pozytywna. Zawodnicy przede mną w klasyfikacji mają dwa lub więcej zwycięstw, więc to pokazuje moje osiągi. Nigdy nie odpuszczałem w niedzielę, próbując zdobyć jeszcze trochę punktów.
– Wyciągnę z tego wiele pozytywów. Tak, nie wygrałem rajdu, ale to przyjdzie później. Wyrzucę to z głowy, bo szukałem tego na siłę, a to nie przychodziło. Teraz po prostu o tym zapomnę i skupię się na swojej przyszłości, żeby zostać mistrzem świata.
Przyszłość Fourmaux w WRC wciąż otwarta
Plany Hyundaia na 2027 rok nie są jeszcze znane, podobnie jak przyszłość samego Fourmaux. Kierowca nie wyklucza dalszej współpracy z zespołem.
– Mieliśmy w Hyundaiu kilka bardzo dobrych startów, ale myślę, iż wszyscy są trochę smutni, iż nie wygraliśmy razem. Może zobaczymy w przyszłości. To nie jest koniec mojej kariery. Nie żegnam się.
Francuz jest przekonany, iż w przyszłym roku przez cały czas będzie się ścigał.
– Zobaczycie mnie, ale w jakim samochodzie, w jakim zespole i w jakich mistrzostwach, tego nie wiem. Ale będę jeździł – dodał Fourmaux.
Źródło: wrc.com


![Škoda wraca do gry o WRC? Czesi analizują przepisy Rally1 [VIDEO]](https://rallypl.com/wp-content/uploads/2026/10/virves-viilo-estonia.jpeg)











