Flick traci wielki talent. Winny jest... były gracz Barcelony

1 godzina temu
Wszystko wskazuje na to, iż już niedługo Duma Katalonii straci jednego ze swoich bardziej utalentowanych wychowanków. Hansi Flick nie ukrywa wielkiego rozczarowania. Tym bardziej iż młokos ma trafić pod skrzydła Paris Saint-Germain.
Dro Fernandez, bo o tego piłkarza chodzi, niedługo przejdzie do rywala FC Barcelony, ekipy PSG. Wszystko za sprawą... byłego piłkarza "Blaugrany", a dziś agenta piłkarskiego, Ivana de la Peny.

REKLAMA







Zobacz wideo Lewandowski trafi do MLS? Kosecki: Często to powtarzał, na pewno ma plan



Flick wściekły, "Mały Budda" zachwycony
49-letni de la Pena podczas swojej kariery piłkarskiej nosił pseudonim "Mały Budda", albo "Łysy". Swoją poważną karierę zaczynał w Dumie Katalonii, w której w latach 1995-98 rozegrał w sumie 81 spotkań. Był więc kolegą z szatni Luisa Enrique, który aktualnie jest szkoleniowcem PSG. Co ciekawe, dziś de la Pena, jako agent piłkarski, reprezentuje interesy trenera mistrzów Francji. A także kilku ważnych zawodników FC Barcelony (m.in. Gaviego czy Erica Garcię). Jego klientem jest także młody Dro Fernandez.


- Są zawodnicy, którzy mają 17 lub 18 lat, ale wokół nich są ludzie, którzy podejmują decyzje. Ale nie chcę nic więcej mówić. Czy jestem zawiedziony? Porozmawiamy, gdy się to wydarzy - stwierdził Hansi Flick na wieść o tym, iż PSG ma uruchomić klauzulę w kontrakcie 18-letniego Dro i kosztem zaledwie 6 mln euro sprowadzić go do Paryża.
"Szatnia Barcelony jest już świadoma sytuacji. Choć pogodzili się z odejściem zawodnika, to jest to gorzka pigułka do przełknięcia. Trener Hansi Flick jest wściekły i nie kryje tego, zarówno na konferencjach prasowych, jak i w prywatnych rozmowach w katalońskiej szatni" - informuje francuskie RMC Sport.



Według dziennikarzy z Francji prowodyrem transferu Dro był właśnie Ivan de la Pena: "To on naciskał na sprowadzenie Dro Fernandeza do PSG, co zatwierdził Luis Campos, doradca sportowy paryskiego klubu. Ta umowa, która jest bliska sfinalizowania (do ustalenia pozostały jedynie szczegóły administracyjne), wywołała tarcia między agentem a Barceloną. To dowodzi, iż kataloński klub mógł pozwolić wielkiemu talentowi przejść do Paryża".
FC Barcelona jutro 18 stycznia zagra na wyjeździe z Realem Sociedad. Początek spotkania o godz. 21. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału