Dla Realu Madryt ostatnie dni to niemalże "rollercoaster". "Królewscy" w ciągu kilku dni pożegnali się z marzeniami o dwóch różnych trofeach na krajowym podwórku. W niedzielę 11 stycznia w Dżuddzie jeszcze pod wodzą Xabiego Alonso przegrali 2:3 z FC Barceloną w meczu o Superpuchar Hiszpanii. Kilkanaście godzin po tym spotkaniu twórca sukcesu Bayeru Leverkusen z sezonu 2023/24 (mistrzostwo Niemiec bez porażki - przyp. red.) pożegnał się ze swoim stanowiskiem. Jego miejsce zajął Alvaro Arbeloa, mianowany na tę funkcję z rezerw "Los Blancos". Powiedzieć, iż jego debiut nie wypadł najlepiej, to nic nie powiedzieć. Sensacyjna porażka z II-ligowym Albacete, która skutkowała odpadnięciem na etapie 1/8 finału Pucharu Króla z pewnością na długo zapadnie w pamięci nowemu szkoleniowcowi.
REKLAMA
Zobacz wideo Nigeria z brązowym medalem PNA! Zdecydowały karne [SKRÓT MECZU]
Sceny na Bernabeu. Piłkarze Realu wygwizdani
W sobotę 17 stycznia Real podejmował u siebie Levante. Już przed samym spotkaniem gospodarzy witały gwizdy oraz buczenie kibiców. Choć spotkanie udało się wygrać, strzelając dwie bramki po meczu, niesmak wokół tej sytuacji z pewnością przez cały czas krąży po korytarzach Bernabeu. Do wydarzeń na trybunach odniósł się trener Arbeloa podczas pomeczowej konferencji prasowej. 43-latek nie mógł uniknąć tego tematu, gdyż zdecydowana większość pytań odnosiła się do tych scen. W jego ocenie, buczenie nie były adresowane przez przeciwników Florentino Pereza, ale przez osoby nie sprzyjające klubowi.
- Wiem, skąd pochodzą gwizdy. [...] Uważam, iż te gwizdy nie pochodzą od ludzi, którzy nie lubią Florentino. Pochodzą od ludzi, którzy nie lubią Realu Madryt. Prawda jest taka, iż mnie nie oszukają. Ja wiem, skąd bierze się to wszystko. Dla mnie to szczęście mieć prezesa, który moim zdaniem jest najważniejszą osobą obok Santiago Bernabéu w historii tego klubu. Siedem Pucharów Europy. Myślę, iż ma w sumie ponad 70 tytułów w futbolu i koszykówce. Myślę, iż jako madridistas wszyscy jesteśmy świadomi szczęścia, jakie mamy, iż prezesem jest Florentino oraz tego, co zrobił w klubie. A także w sprawie gwizdów - skąd pochodzą i dlaczego - komentował świeżo upieczony trener "Los Blancos".
Zobacz też: Sensacyjne wieści z Madrytu. Rewolucja! Zwolnienie Xabiego to tylko początek
Uratowane trzy punkty po przerwie
Do przerwy na Santiago Bernabeu widniał remis 0:0. Po przerwie gospodarzom udało się dwukrotnie pokonać golkipera rywali, inkasując trzy cenne "oczka" w tabeli LaLiga. Co, zdaniem trenera zmieniło się w przerwie meczu? - Myślę, iż znaliśmy trudność tego meczu, bo byliśmy po trudnym tygodniu i stworzyła się trudna atmosfera. Nie jest to łatwe. Ja też rozgrywałem mecze po wielkich rozczarowaniach i nie czujesz wtedy tej samej pewności siebie, jak wtedy, gdy idzie ci dobrze [...] W drugiej połowie pewne rzeczy się zmieniły, ale także dlatego trzeba będzie pracować dalej. Trzeba będzie zabiegać rywali, męczyć ich, by pojawiało się więcej przestrzeni przy zmęczeniu. Cóż, z tego meczu pomoże nam zwycięstwo oraz wiedza, iż musimy robić wiele rzeczy dużo lepiej, by zdobywać 3 punkty w każdym meczu - wyjaśniał Arbeloa.
Sobotnie zwycięstwo pozwoliło "Królewskim" zbliżyć się na jeden punkt do prowadzącej w tabeli ligowej FC Barcelony, która swoje spotkanie w tej kolejce rozegra w niedzielę 18 stycznia. "Blaugrana" uda się do Kraju Basków, a konkretnie do San Sebastián, gdzie zmierzy się z tamtejszym Realem Sociedad. Początek tego spotkania o godzinie 21:00. Alvaro Arbeloa już we wtorek 20 stycznia zadebiutuje na ławce trenerskiej w rozgrywkach Ligi Mistrzów w meczu przeciwko AS Monaco.

2 godzin temu










![Wiktoria jest WIELKA! Czyżewska nokautuje na KSW114! [wideo]](https://tkn24.pl/wp-content/uploads/2026/01/Czyzewska-nokautuje-Vidal.-Foto-screen-z-In-The-Cage.jpg)



