Miniona runda Mistrzostw Europy Rallycross na węgierskim torze Nyirad gościła aż trzech polskich zawodników. A za sprawą Filipa Melona nad tym wyjątkowym obiektem rozległ się Mazurek Dąbrowskiego. Młody kierowca po tryumfach na polskiej ziemi dołączył do stawki ERX i już w drugim starcie wygrał w RX4.

Po zdobyciu tytułu Mistrza Polski w klasie Seicento i pojedynczych epizodach w BMW M2, Filip Melon wskoczył na głęboką wodę czyli dołączył do Mistrzostw Europy Rallycross 2026. Rywalizuje w klasie RX4, nowym projekcie z którym FIA wiąże spore nadzieje bo jest to klasa kompatybilna z samochodami Rally4. Ma to otworzyć prostą drogę nowym i młodym zawodnikom do świata rallycrossu oraz rajdów jednocześnie. Projekt wydaje się ciekawy, skusił także drugiego polskiego zawodnika czyli Annę Rusek.
fot. Petr Sulcik/rallycross.czRunda w Nyirad od początku była bardzo udana. W treningu Filip wykręcił trzeci czas. Ale już kwalifikacje zgarniał jedną po drugiej. Finalnie wygrał wszystkie cztery. Rezultat ten powtórzył także w finale. Zgarnął więc wszystko co było możliwe podczas zawodów w Nyirad.
Anna Rusek plasowała się w okolicy 6 – 7 miejsca. Niestety do wielkiego finału się nie dostała. Zawody ukończyła na siódmej pozycji.
Wynik Filipa Melona to bardzo dobry prognostyk na rozkręcający się sezon. Dołączył to bardzo wąskiego grona zawodników, którzy wygrywali rundy ERX. Trzymamy kciuki, aby udało się utrzymać formę na kolejnych eliminacjach. A kolejna runda już na początku lipca na legendarnym torze Holjes w Szwecji.
fot. Petr Sulcik/rallycross.czFilip Melon: „To był dla nas naprawdę wyjątkowy weekend. Jeszcze kilka lat temu nie przypuszczałbym, iż znajdę się w miejscu, w którym jestem dzisiaj. Tym bardziej nie wierzyłbym, iż uda mi się wygrać 2 rundę Mistrzostw Europy i zostać dopiero czwartym Polakiem w historii Rallycrossu, któremu udała się ta sztuka.
Całe zawody ułożyły się dla nas wręcz perfekcyjnie. Od początku prezentowaliśmy świetne tempo, co zaowocowało zwycięstwem w kwalifikacjach, a następnie wygraną w finale. To był idealny weekend i efekt ogromnej pracy wykonanej przez cały zespół.
fot. Petr Sulcik/rallycross.czOgromne podziękowania kieruję do wszystkich polskich kibiców za niesamowite wsparcie. Wasz doping był wyjątkowy – słyszałem Was choćby w samochodzie, co dodawało mi dodatkowej energii i motywacji do walki o każdy!
Dziękuję również mojej rodzinie oraz całemu teamowi. Tworzymy fantastyczny zespół ludzi, którzy każdego dnia dają z siebie wszystko, abyśmy mogli wspólnie osiągać takie sukcesy. To nasze wspólne zwycięstwo i jestem dumny, iż mogę być częścią tej ekipy!
Dziękuję za wsparcie i jedziemy dalej!”
fot. Petr Sulcik/rallycross.cz















