FIA przygląda się powiązaniom zespołów. Red Bull ma kłopoty?

5 dni temu



Czyżby niedawne wypowiedzi Zaka Browna dały efekt i Formuła 1 zamierza na poważnie zająć się “niezależnością” zespołów Red Bulla?

Red Bull od ponad 20 lat posiada 2 zespoły w Formule 1. Red Bull Racing to główna ekipa, a obecne RB to juniorski zespół.

W teorii każdy zespół F1 powinien działać niezależnie od innych ekip jednak w przypadku ekip Red Bulla jest to często podważane – nie tylko w kontekście formalnym, ale również praktycznym. Wielokrotnie zarzucano kierowcom RB przepuszczanie zawodników głównej ekipy na torze. Były też podejrzenia o nadwyrężanie zasad limitów budżetowych. Ostatnio rywalom nie spodobało się, iż Laurent Mekies z dnia na dzień z szefa RB stał się szefem Red Bulla, omijając jakiekolwiek zakazy konkurencji, powszechnie obecne w F1.

Powodem, dla którego dyskusja wraca właśnie teraz mogą być zakusy Toto Wolffa na zakup 24% udziałów w Alpine od grupy Otro Capital co mogłoby zaburzyć równowagę w Formule 1.

Do kwestii tych w rozmowie z mediami odniósł się prezydent FIA, Mohammed ben Sulayem.

“Rozumiem posiadanie dwóch zespołów o ile ma to odpowiedni powód. A jaki jest tu powód? Być może jest to OK o ile działasz zgodnie z przepisami i twoim celem nie jest zyskanie przewagi w głosowaniach czy zabranie czegoś innym. o ile jest inaczej to posiadanie dwóch zespołów nie jest pożądane. To mój osobisty punkt widzenia” – mówi Mohammed ben Sulayem.

“Przyglądamy się temu ponieważ jest to skomplikowana kwestia. Nasi ludzie sprawdzają czy to wszystko jest dozwolone, czy do coś dobrego. pozostało coś, co nazywamy stroną sportową. Widzimy co się tu dzieje. o ile stracimy ducha sportu wówczas przestaniemy to popierać” – dodaje prezydent FIA.

Racingnews365.com



Idź do oryginalnego materiału