W piątkowym konkursie lotów w Planicy wystartowało tylko trzech Polaków: Aleksander Zniszczoł, Kamil Stoch oraz Piotr Żyła. Niestety już w kwalifikacjach odpadli dwaj Biało-Czerwoni: Dawid Kubacki oraz Klemens Joniak.
REKLAMA
Zobacz wideo Dlatego Tomasiak robi znak krzyża przed skokiem. Powiedział to przed kamerą
Katastrofa Polaków w Planicy. Piotr Żyła uratował resztki honoru
Na początku Zniszczoł i Stoch skoczyli podobnie, ale spisali się bardzo słabo. Ten pierwszy miał odległość 194,5 metra. Kończący po tym sezonie karierę Stoch wylądował półtora metra krócej i był tuż za Zniszczołem. Trzykrotny indywidualny mistrz olimpijski wyprzedził jednak tylko dwóch skoczków. - Niestety skok przed dwusetnym metrem. Niestety to najkrótszy skok jak do tej pory. Jak sam Kamil mówi, męczy się już na skoczni - mówił komentator Eurosportu.
Odległości Polaków były fatalne. Stoch skoczył najkrócej ze wszystkich zawodników!, a Zniszczoł miał drugą najgorszą odległość, wraz z Finem Eetu Nousiainenem.
W efekcie jedynie przed skokiem Piotra Żyły można było mieć nadzieje, iż Polak awansuje do drugiej serii. - To niesamowite, jak on czuje powietrze, patrząc na jego kłopoty na progu. Piotrek jest lotnikiem - dodawał komentator Eurosportu. Żyła skoczył 209 metrów i po chwili zapewnił sobie awans do drugiej serii. Po pierwszym skoku zajmował jednak dopiero 29. miejsce. Pierwszą serię wygrał niesamowity Domen Prevc, który skoczył najdalej - 232,5 metra. Tylko pół metra bliżej wylądował Japończyk Ren Nikaido, ale i tak tracił aż 11,1 punktu.
W drugiej serii kapitalnie skoczył 20-letni Austriak Stephan Embacher, bo najdalej w konkursie aż 240 metrów, ale niestety upadł. Na skoczni zapanowała cisza. Błyskawicznie pojawili się przy Austriaku przedstawiciele służby medycznej. Na szczęście raczej nic mu się nie stało i o własnych siłach opuścił skocznię. Embacher, mimo upadku, zajął 11. miejsce.
Chwilę później jego rodak Daniel Tschofenig skoczył aż 233,5 metra i objął prowadzenie. Wyprzedził go dopiero wicelider Nikaido, który poszybował 233 metry. To było nic trudnego dla Prevca, który z obniżonego rozbiegu skoczył 230,5 metra. To 14. zwycięstwo dla Słoweńca w tym sezonie w konkursie Pucharu Świata, który wyprzedził Nikaido aż o 20.1 punktu!
A Żyła? Polak skoczył 210,5 metra i skończył zawody na 29. pozycji. W efekcie był to najsłabszy występ dla Polski od 23 stycznia 2022 roku.
"2 punkty Piotra Żyły - to polski dorobek piątkowego konkursu PŚ w Planicy. To najsłabszy wynik od 1524 dni, kiedy 29. lokatę w Titisee-Neustadt (23.01.2022) zajął Jakub Wolny. Zawody z kadrą A? 3681 dni temu: Ałmaty (27.02.2016) i 30. Dawid Kubacki" - napisał w serwisie X Adam Bucholz.
Zobacz także: Rekord przetrwał sześć lat. Historyczny wyczyn w polskich skokach
W sobotę o godz. 8 rozpocznie się seria próbna, a półtorej godziny później konkurs drużynowy mężczyzn. W niedzielę o godz. 10 ostatni konkurs tego sezonu. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Najlepsza "10" konkursu w Planicy:
Domen Prevc (Słowenia) - 232,5 metra i 230,5 metra (nota 471.4)
Ren Nikaido (Japonia) - 232 i 233 (451.3)
Daniel Tschofenig (Austria) - 221,5 i 233,5 (443.5)
Johann Andre Forfang (Norwegia) - 215,5 i 227,5 (440.3)
Marius Lindvik (Norwegia) - 227 i 225,5 (432.1)
Naoki Nakamura (Japonia) - 226 i 219,5 (423.3)
Anze Lanisek (Słowenia) - 216.5 i 235 (422.4)
Andreas Wellinger (Niemcy) - 218,5 i 215,5 (422.4)
Antti Aalto (Finlandia) - 219 i 235,5 (411.8)
Valentin Foubert (Francja) - 223,5 i 206 (411.1)
29. Piotr Żyła 209 i 210,5 (376)
36. Aleksander Zniszczoł - 194,5 (173.4)
38. Kamil Stoch - 193 (170.8)

2 godzin temu












