Fatalna sytuacja mistrzów Polski. Prawdziwa plaga

1 godzina temu
Bogdanka LUK Lublin jest liderem PlusLigi oraz tabeli grupy B w rozgrywkach Ligi Mistrzów siatkarzy. Pomimo zadowalających wyników trener Lublinian, Stephane Antiga, ma powody do zmartwień. Na pozycji atakującego w zespole mistrza Polski mamy bowiem do czynienia z plagą kontuzji. Najpoważniej wygląda sprawa z Kewinem Sasakiem.
Bogdanka LUK Lublin kontynuuje bardzo dobre występy na arenie krajowej oraz międzynarodowej. Mistrzowie Polski 11 stycznia zdobyli Puchar Polski pokonując w finale, rozgrywanym w krakowskiej Tauron Arenie, Asseco Resovię Rzeszów 3:0. Zaledwie kilka dni później podopieczni Stephane'a Antigi doznali niespodziewanej porażki przed własną publicznością z InPost ChKS Chełm 1:3. Choć Lublinianie przewodzą w tabeli PlusLigi, to na tym etapie rozgrywek jesteśmy świadkami niebywałego ścisku, jeżeli chodzi o zdobycze punktowe - piąty w tabeli Indykpol AZS Olsztyn traci do Bogdanki zaledwie cztery punkty.

REKLAMA







Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"



Do końca rundy zasadniczej pozostało dziewięć kolejek spotkań. Przy takiej sytuacji w ogólnym zestawieniu ligowym wszystko się jeszcze może zdarzyć. Niewątpliwie powody do niepokoju mają mistrzowie Polski, których dopadła plaga kontuzji na pozycji atakującego. W ostatnim czasie w rozmowie z "TVP Sport" Kewin Sasak przyznał, iż od okresu świątecznego wystąpiły u niego problemy z barkiem.


- Mam drobne problemy. Od okresu świątecznego bark zaczął się odzywać. Doraźne wyciszenie nie pomaga, ale jestem pełen nadziei i wykonuję ćwiczenia. Nie było urazu mechanicznego, zerwania. Może faktycznie jest to rzecz, która nawarstwiała się po długim okresie wakacyjnym i intensywnym sezonie klubowym. W pewnym momencie bark stwierdził, iż jest już tego dużo. Wiemy, co z tym robić. Myślę, iż chwila przerwy byłaby dla mnie dobra, ale nie ma na nią czasu - przyznał siatkarz.
Zobacz też: Lewandowski kontra reszta Polski. Pokazuje swoją wielkość. Przepaść
W tej samej kwestii został zapytany także szkoleniowiec klubu z Lublina, Stephane Antiga. - Zaczęło się w grudniu. Nie doszło jednak do urazu, to chroniczny ból, który potęgował się z dnia na dzień do momentu, w którym stał się nieznośny. Zdecydowaliśmy się na danie Kewinowi przerwy, by mógł na spokojnie przygotować się do zmagań Pucharu Polski. Po tej rywalizacji odbyliśmy rozmowę z siatkarzem w gronie sztabu i uznaliśmy, iż teraz damy mu czas, by powrócił do nas w zdrowiu, ze stabilnym i silnym barkiem oraz bez bólu - skomentował były opiekun reprezentacji Polski.



Francuz odniósł się także do doniesień o możliwej operacji swojego podopiecznego, które krążą ostatnimi czasy w kuluarach. - Nie, zaprzeczam doniesieniom o tym, iż Kewin potrzebować będzie operacji - wyjaśnił.
Naturalnym zmiennikiem Sasaka jest Mateusz Malinowski. Problem w tym, iż on także jest kontuzjowany. W przypadku tego zawodnika problemem są plecy, co wyklucza go z gry na okres kilku tygodni. Wobec braku nominalnych atakujących, z konieczności na tej pozycji gra przyjmujący zespołu, Hilir Henno. Dodatkowo kanadyjski środkowy Lublinian, Daenan Gyimah, doznał pęknięcia kości w jednym z palców dłoni. Ta kontuzja spowodowała u niego co najmniej dwumiesięczną przerwę.
Najbliższym spotkaniem mistrzów Polski będzie pojedynek z Asseco Resovią. Mecz na "Podpromiu" w Rzeszowie odbędzie się 1 lutego o godzinie 14:45.
Idź do oryginalnego materiału