Faza pucharowa siatkarskiej Ligi Mistrzów rozpoczęła się od meczów fazy play-off, w którym uczestniczyli wicemistrzowie każdej z pięciu grup oraz najlepsza drużyna z tych, które zajęły trzecie miejsca. W grupie D drugą lokatę zajęła Asseco Resovia Rzeszów, ustępując pola jedynie Aluronowi CMC Warcie Zawiercie.
REKLAMA
Zobacz wideo Snowboard kontra narty! Amator rzucił wyzwanie polskiej mistrzyni
W boju o awans do ćwierćfinału Rzeszowianie we własnej hali zmierzyli się z Knack Roeselare. Belgowie w grupie B rywalizowali z Bogdanką LUK Lublin, Galatasaray i Halkbankiem. Trzy zwycięstwa nad tureckimi drużynami pozwoliły zająć drugie miejsce i awansować do fazy pucharowej.
Przewaga niemal od początku
Knack sprawiło drobne problemy wyłącznie na początku pierwszego seta. Resovia przegrywała tylko w jednym momencie partii - było 1:2 po autowym bloku. Po tym Rzeszowianie wygrali pięć akcji z rzędu i utrzymywali kilkupunktową przewagę. W końcówce partii Belgowie stracili wszelkie argumenty. Zakończyło się kolejną serią, w czym swój udział miał Danny Demyanenko. Jego as zakończył seta. Resovia bez większego problemu wygrała 25:16.
Zobacz też: Takiej sprawy jeszcze w Polsce nie było. "Doszło do poważnego błędu"
Drugi set wyglądał podobnie do pierwszego. Zaczęło się od nieznacznego prowadzenia Roeselare, ale już za chwilę dobrą serię zaliczyła Resovia. Z 0:2 zrobiło się 9:3. Pełen wachlarz zagrań prezentował Artur Szalpuk - raz kiwał, raz potężnie atakował. Goście zaczęli grać lepiej i odrobili część strat, nie pozwalając Rzeszowianom na dłuższe serie punktowe.
Resovia z kolei utrzymywała dwa-trzy punkty przewagi. Potężne ataki Mateusza Poręby i sprytne obicie bloku przez Yacine'a Louatiego pozwoliły na spokój w końcówce. Set rozstrzygnął się po autowym ataku Oskara Espelanda. Rzeszowianie wygrali partię do 20 i byli już o krok od wartościowej wygranej.
Pełna dominacja Resovii
Dopiero na początku trzeciego seta Roeselare zaliczyło dłuższą serię punktów. Wygrane cztery akcje z rzędu sprawiły, iż goście prowadzili trzema punktami. Wtedy Basil Dermaux aż czterokrotnie został powstrzymany przez rzeszowski blok, a z wyniku 2:5 zrobiło się 8:6. I podobnie jak w poprzednich setach, Knack nie było w stanie zbliżyć się bliżej na dwa punkty - często przez własne błędy na zagrywce.
Belgom nie pomagały też kolejne czasy brane przez Matthijsa Verhannemana. Resovia w pełni kontrolowała wydarzenia na parkiecie. Skutecznie grał Louati, obchodzący w dniu meczu 34. urodziny, ale cały zespół stanął na wysokości zadania. Kolejny atak Poręby, kolejny as Demyanenki, a mecz zakończył autowy atak Dermaux. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został Artur Szalpuk. Zdobył 16 punktów, zaliczając 4 punktowe bloki i jednego asa.
Rewanżowy mecz odbędzie się w czwartek, 12 marca w Roeselare. Resovii do wygranej w dwumeczu potrzebują wygrać dwóch setów. Zwycięzcy tej pary fary play-off awansują do ćwierćfinału, w którym zmierzą się z Ziraatem Bankasi Ankara. Siatkarzem tureckiej drużyny od początku obecnego sezonu jest Tomasz Fornal.

3 godzin temu













