FAME 31: Murański z drugą przegraną w kilka tygodni. Koziołek wypunktował Murana

4 dni temu
Zdjęcie: FAME-31-Muranski-z-druga-przegrana-w-kilka-tygodni.-Koziolek-wypunktowal-Murana


W walce rezerwowej turnieju Fight Club Tournament podczas FAME 31 do klatki wszedł Jarosław Kozieł. Jego rywalem był powracający do organizacji Jacek Murański.

Doświadczony zawodnik nie zamierza zwalniać tempa i wciąż szuka kolejnych wyzwań w świecie freak fightów. „Muran”, mimo licznych pojedynków i wyniszczających starć, regularnie wraca do klatki. Co ciekawe, tym razem przerwa między jego występami była wyjątkowo krótka – zaledwie kilka tygodni wcześniej musiał uznać wyższość Pawła Mikołajuwa.

W FAME 31 przyszło mu zmierzyć się z zawodnikiem o zupełnie innym charakterze. „Koziołek”, wywodzący się ze sceny freestyle’owej, zdążył już pokazać swoją determinację w starciach z Marcinem Sianosem czy Patrykiem Tołkaczewskim. Tym razem poprzeczka zawieszona była wysoko – po drugiej stronie klatki czekał twardy i nieustępliwy „Muran”.

FAME 31: Murański vs Koziołek – relacja z walki

Murański natychmiast rozpoczął cepeliadę! Koziołek skrył głowę za gardą, uspokoił pojedynek i punktował Murana prawymi prostymi. Murański miał siły na blisko 40 sekund, po czym zwolnił i nie potrafił już trafić lewym z doskoku. Koziołek trzymał rywala na dystans, trafiał pojedynczymi prostymi. Koziołek był zabójczo celny z jedną zdatną do walki ręką, którą ustawiał pojedynek pod swoje dyktando – a przy tym wszystkim skutecznie unikał ataków Murana.

Koziołek ponownie musiał unikać szarży Murańskiego, skontrował ją krótkim prawym sierpowym. Muran po 30 sekundach zwolnił, za co zaraz oberwał kilkoma prostymi. Kozieł okazjonalnie dokładał lewą rękę, o której mówił wcześniej, iż nie jest w pełni sprawna. Murański szukał ataku po (jako-takiej) kiwce. Koziołek wciągał rywala do swojego świata i kąsał go celnym prawym prostym. Muran szukał dołów Koziołka, który na sygnał ostatnich 10 sekund odskakiwał i tym samym wyczekał ostatniego gongu.

Ostatnią rundę ponownie Muran rozpoczął od cepeliady, która było miarodajnie krótsza – trwała bowiem 20 sekund. Murański zachowywał siły, odpalał się raz za razem. Koziołek jednak spokojnie odskakiwał, nic sobie nie robił z kolejnych ciosów rywala – choćby tych celnych. Murański zgarniał kolejne prawe proste, uśmiechał się też do oponenta. Muran przyklęknął zgłaszając jakiś problem z ochraniaczem na szczękę. Pan Jacek wyjął szczękę i szukał ofensywy. Koziołek jednak uciekał do ostatniej sekundy.

WYNIK: Koziołek wygrał decyzją sędziów.

Idź do oryginalnego materiału