Alan Kwieciński i Paweł Bomba skrzyżowali rękawice już na etapie ćwierćfinału Fight Club Tournament podczas FAME 31.
Ich konflikt narastał od długiego czasu. Panowie byli już blisko bezpośredniego starcia, jednak wcześniejsze rozmowy kontraktowe pokrzyżowały te plany. Gdy obaj znaleźli się w drabince turniejowej ogłoszonej na FAME 31, było jasne, iż konfrontacja jest tylko kwestią czasu.
Stawką rywalizacji w Fight Club Tournament było BMW M5, co dodatkowo podkręcało temperaturę tego zestawienia. W ostatnich tygodniach doszło bowiem do fizycznej sprzeczki między „Alanikiem” a „Scarface’em”, podczas której ucierpiał samochód Kwiecińskiego. Starcie w klatce dawało więc okazję nie tylko do sportowego rozstrzygnięcia konfliktu, ale i osobistego rewanżu. W przypadku końcowego triumfu w turnieju Kwieciński mógłby choćby przymknąć oko na wcześniejsze straty – w końcu w grze była nowa, luksusowa „beemka”.
FAME 31: Alan vs Bomba – relacja z walki
Bomba zaatakował jako pierwszy, ale Alanik mocno odpowiedział. Scarface liczony! Kwieciński polował na głowę Pawła Bomby, który naruszył go jednym z ciosów, ale chwilę później dołożył też czysty cios w tył głowy. Panowie nie szczędzili sobie razów w krótkim dystansie, wiatraki śmigały z obu stron. Bomba również chciał zaliczyć nokdaun, co owocowało pełną ofensywą z obu stron. Alan coraz niżej schodził, niczym szukając obalenia. Bomba tymczasem stracił punkt po uderzeniu w klinczu. Alan nie chciał kończyć walki przez wykluczenie rywala, wrócił i szukał cepów z obniżonej pozycji. Mocny prosty Scarface’a, ale i dobra odpowiedź Alanika. Bomba był bliski sięgnięcia głowy Kwiecińskiego, ale padł po ciosie rywala.
Alanik zajął środek klatki i rąbał w kontrze Bombę. Scarface stał sztywno na nogach, wpadł w niego Kwieciński i zasygnalizował wsadzenie palca w oko. Wrócił do walki, a Scarface próbował znokautować go bezpośrednim prawym. Alanik przepchnął przeciwnika i trafił jeszcze ciosem po komendzie „stop”. Bomba też wrócił do pojedynku. Emocje sprzed pojedynku były widoczne, między panami kipiało, ale przez natłok przerw po faulach atmosfera zanikała. Bomba szukał awantury, w której jednak Alanik trafiał go na szczękę. Alan podkręcił w ostatniej sekundzie, przyklepując swe zwycięstwo na kartach sędziów.
Wynik: Alan Kwieciński wygrał przez decyzję sędziów.

3 dni temu
















