F1: Przyszłość Maxa Verstappena wyjaśniona? Jego rodak jest pewny na 100%

1 godzina temu

Holenderski kierowca wyścigowy, często pojawiający się w mediach i mający dostęp do światka F1 – Tom Coronel – jest przekonany, iż przyszłość Maxa Verstappena w Formule 1 leży w zespole Red Bull Racing. Czy to oznacza koniec sagi transferowej wokół 4-krotnego mistrza świata? Zdaniem Coronela, tak. Ma on pewność, iż Holender nie zmieni zespołu.

Spis treści

  • Max Verstappen najprawdopodobniej nie zmieni zespołu F1 na sezon 2027
  • Holender mógłby wykorzystać klauzulę odejścia ze względu na słabe wyniki
  • Zdaniem Coronela, najgorsze chwile już za Maxem i Red Bullem

F1: Verstappen ostatecznie nie zmieni zespołu?

fot. Rudy Carezzevoli / Getty Images / Red Bull Content Pool

Pomimo krążących plotek o potencjalnym odejściu, spowodowanych niezbyt imponującym sezonem Maxa Verstappena, czterokrotny mistrz świata prawdopodobnie nie zmieni jednak zespołu. Holender ma naprawdę trudny sezon za sobą.

Po ostatnim Grand Prix Belgii zajmuje dopiero 7. miejsce w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata. Biorąc pod uwagę klauzulę odejścia Verstappena w jego kontrakcie, pojawiło się sporo plotek w ostatnich tygodniach. Czytaliśmy o możliwości przejścia do McLarena lub Mercedesa. Tym bardziej, iż napędzany jednostką stworzoną przez Red Bulla jego RB22 walczy z problemami z balansem i silnikiem.

W wywiadzie dla De Oranjezomer, popularnego holenderskiego talk-show, Coronel nie pozostawił wątpliwości. Co więcej, jest on przekonany o sytuacji kontraktowej holenderskiej gwiazdy.

Verstappen zostaje w Red Bullu

fot. Red Bull

Podczas ostatniego wydania programu poświęconego F1, Coronel jasno wyraził też swoje stanowisko. Zapytany o szanse Verstappena na pozostanie w Red Bullu, analityk Viaplay odpowiedział: – Zostaje. Na sto procent. Ten zespół jest dla niego stworzony.

Coronel uważa też, iż najtrudniejszy okres, zarówno dla Verstappena, jak i Red Bulla, może być już za nimi. – To typowe dla Red Bulla, iż wraca z impetem po przerwie wakacyjnej. Widzieliśmy to w zeszłym roku, kiedy tracił 100 punktów i ostatecznie zabrakło mu ich zaledwie dwóch do zdobycia mistrzostwa. Oni po prostu nigdy się nie poddają.

Idź do oryginalnego materiału