F1: Mercedes zaproponował kontrakt dla Maxa Verstappena. Szachy czy realne zainteresowanie?

1 godzina temu

Według nieoficjalnych informacji, Mercedes zaproponował Maxowi Verstappenowi miejsce w fotelu wyścigowym niemieckiej ekipy. Przyszłość Holendra w F1 pozostało nieznana. Ale zdaniem Ralfa Schumachera, wygląda na to, iż ekipa z Brackley otworzyła drzwi dla 4-krotnego mistrza świata.

Spis treści

  • Mercedes złożył propozycję Verstappenowi aby podkupić go z Red Bull Racing
  • Holender od dawna jest łączony z odejściem z Red Bulla
  • Niemiecka ekipa wygrała 6 z 7 pierwszych wyścigów sezonu 2026

F1: Verstappen przejdzie do Mercedesa?

fot. Red Bull

Verstappen od dawna jest łączony z możliwym odejściem z Red Bulla. W zeszłym roku szef Mercedesa, Toto Wolff, publicznie wyrażał zainteresowanie współpracą z Holendrem. Ten jednak wielokrotnie poddawał w wątpliwość swoją przyszłość w tym sporcie. Przyznał, iż nie jest zadowolony z kierunku, w jakim zmierza ten sport pod względem technologii, przepisów i formatu weekendów wyścigowych.

Jednakże, podczas gdy 28-latek wciąż ocenia swoją pozycję w F1, Schumacher twierdzi, iż Mercedes otworzył dla niego drzwi.

Ralf Schumacher w podcaście Boxengasse: – W tej chwili nie ma miejsca w Ferrari. A w Mercedesie słychać, iż Wolff złożył mu ofertę za kulisami. Ale ta oferta była podobno tak kiepska finansowo, iż i tak nie wchodzi w grę. Tak właśnie wygląda sytuacja za kulisami.

fot. Mercedes

Propozycja była tylko strategicznym ruchem?

Obecnie Mercedes cieszy się dobrą passą dzięki młodemu Antonelliemu, choć musi poprawić problemy z niezawodnością. Schumacher wysunął teorię, iż rzekoma zaniżona oferta Mercedesa dla Verstappena była celowa. Zespół zdaje sobie sprawę, iż będzie musiał znacznie podnieść zarobki Włocha, jeżeli ten utrzyma swoją obecną formę.

Mówiłem to już wcześniej. Po co Wolff miałby sprowadzać drogiego Maxa Verstappena obok Kimiego Antonellego? Następną supergwiazdę? jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem? Wtedy miałby dwóch kierowców w zespole walczących ze sobą. Pamięta to dobrze z czasów Nico Rosberga i Lewisa Hamiltona, a to ostatnia rzecz, jakiej możesz chcieć.

Idź do oryginalnego materiału