Ekstraklasa ogłasza ws. nowego sezonu. Ważne informacje

22 godzin temu
Zdjęcie: Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl / jVn|=gIb=P!?


Kibice ekstraklasy będą bardzo zadowoleni. Na oficjalnej stronie opublikowano kalendarz sezonu 2025/26. - To efekt dobrej i profesjonalnej współpracy, która pozwala na dostosowanie terminarza do potrzeb drużyn, a także na uwzględnienie wyzwań związanych z rozgrywkami międzynarodowymi. Serdecznie dziękujemy każdej ze stron za zaangażowanie i dobrą współpracę w bieżącym sezonie - poinformował dyrektor operacyjny Ekstraklasa SA - Marcin Stefański.
Walka o mistrzostwo Polski jest bardzo zacięta. Aktualnie liderem tabeli PKO BP Ekstraklasy jest Raków Częstochowa, który po 26. kolejkach zgromadził 55 punktów. Cztery "oczka" straty ma druga Jagiellonia Białystok - aktualny mistrz Polski, a pięć pkt do pierwszego miejsca traci Lech Poznań.


REKLAMA


Zobacz wideo Michał Żewłakow zbawcą Legii? Kosecki: Fajny ruch, ale nie spodziewałem się tego


Wiadomo, kiedy zacznie się nowy sezon Ekstraklasy
Mimo iż sytuacja w lidze wciąż nie jest rozstrzygnięta, to 2 kwietnia właściciele ekstraklasy opublikowali ramowy terminarz na sezon 2025/26. Sezon zostanie zainaugurowany 18 lipca, a runda jesienna zakończy się 5-8 grudnia. Po zimowej przerwie piłkarze wrócą na ekstraklasowe boiska 30 stycznia - 2 lutego, a decydujące mecze odbędą się 23 maja 2026 roku w formule multiligi.


Nie zapomniano o drużynach, które będą walczyły o kwalifikację do europejskich pucharów. Jak się dowiadujemy, "zespoły biorące udział w eliminacjach będą mogły przełożyć dwa mecze ligowe w trakcie trwania kwalifikacji" - czytamy. Termin rezerwowy przewidziano na 13-14 grudnia. W ubiegłym roku w tym terminie rozegrano zaległe spotkanie Śląska Wrocław z Radomiakiem Radom.
"Dotychczasowy model spisał się bardzo dobrze"
Dyrektor operacyjny Ekstraklasa SA - Marcin Stefański tłumaczy, dlaczego kalendarz jest analogiczny do tego, co oglądaliśmy w tym sezonie. - Dotychczasowy model spełnił się bardzo dobrze. Planujemy ponownie udostępnić dodatkowy termin weekendowy w grudniu na przełożone mecze w rundzie jesiennej - wyznał.


- Jest to najważniejsze także dla naszych reprezentantów grających w Lidze Konferencji, by pod koniec rundy mogli skupić się na europejskich pucharach, tak jak miało to miejsce w tym sezonie, gdy Legia i Jagiellonia rozgrywały dwie ostatnie kolejki w fazie ligowej Ligi Konferencji tydzień po tygodniu bez rozgrywania w weekend meczu w Ekstraklasie - dodał.


Więcej polskich drużyn w Europie. "Proces zgodny z oczekiwaniami"
Wszystkie kolejki ligowe przyszłego sezonu Ekstraklasy rozgrywane będą w weekendy, a środek tygodnia zarezerwowany jest na europejskie puchary i rezerwowe terminy. Przypomnijmy, iż rywalizacja w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, Ligi Konferencji i Ligi Europy rozpocznie się w lipcu.
Dzięki dobrym występom w Europie w ostatnim czasie Polska awansowała na 15. miejsce w rankingu UEFA, co oznacza, iż mamy dodatkową drużynę w Lidze Mistrzów, a ponadto o Europę będzie walczyć pięć zespołów. Mistrzowie Polski rozpoczną od 2. rundy eliminacji LM, a triumfator Pucharu Polski od 1. rundy el. LE, chyba iż dojdzie do przesunięć w rozstawieniach. Pozostałe zespoły, które zakwalifikują się do Ligi Konferencji będą rywalizować w 2. rundzie kwalifikacji.
Zobacz też: Jagiellonia pojechała do Warszawy. Nagle wszystko się zmieniło. "Pod osłoną nocy"
- Terminarz jest prawie kopią tegorocznego, a sam proces jest zgodny z oczekiwaniami wszystkich interesariuszy – klubów, ligi oraz partnerów mediowych. To efekt dobrej i profesjonalnej współpracy, która pozwala na dostosowanie terminarza do potrzeb drużyn, a także na uwzględnienie wyzwań związanych z rozgrywkami międzynarodowymi. Serdecznie dziękujemy każdej ze stron za zaangażowanie i dobrą współpracę w bieżącym sezonie. Dzięki temu nasze rozgrywki zyskują na jakości, co przynosi wymierne korzyści wszystkim uczestnikom. Już teraz wiemy, iż kolejny sezon będzie szczególny, bowiem na jego zakończenie awans do europejskich pucharów uzyska aż pięć drużyn z Polski - zakończył Marcin Stefański.
Idź do oryginalnego materiału