Karol Nawrocki od sierpnia 2025 roku piastuje urząd prezydenta RP. Zanim jeszcze został głową państwa było wiadomo, iż jest wielkim kibicem piłki nożnej, a jego ulubionym klubem jest Lechia Gdańsk. Udowodnił to tuż po zaprzysiężeniu, gdy pojawił się na meczu Lechii Gdańsk z Motorem Lublin. Został bardzo ciepło przywitany, ale wygląda na to, iż - przynajmniej na innych stadionach - Nawrocki nie może liczyć na tak serdeczne przyjęcie.
REKLAMA
Zobacz wideo Potulski w reprezentacji Polski? "Kolejny piłkarz znikąd"
Ekspert przestrzega Nawrockiego. Mówi o kibicach
W ostatni weekend na trybunach podczas meczów Ekstraklasy można było zaobserwować protesty przeciwko prezydentowi. Konkretniej mówiąc - przeciwko jego decyzji o zawetowaniu konkretnej ustawy. Głos w tej sprawie i wyjaśnienie zachowania fanów przedstawił dr hab. Radosław Kossakowski, prof. Uniwersytetu Gdańskiego
- Najprostsza odpowiedź jest taka, iż prezydent zawetował zmiany, które w jakiejś części dotyczą tego środowiska, choć oczywiście nie w pełnej, bo zmiany kodeksu były większe i to się nie spodobało tej grupie. Kibice odnoszą się do części tych zmian. Czytam to tak, iż dla środowisk kibicowskich to potwarz i rozczarowanie - powiedział w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onetem.
Czy należy się spodziewać odpowiedzi Karola Nawrockiego? - Nie wiem, czy prezydent planuje jakąś komunikację, ale przyznam szczerze, iż to byłoby kuriozalne, gdyby musiał się tłumaczyć jakiejś jednej grupie. Wtedy pokazałby, iż jest prezydentem kibiców, a nie całej reszty Polaków. Zakładam, iż kierował się interesem szerszym niż tylko grupy kibiców, co paradoksalnie dla jego krytyków, lepiej o nim świadczy - dodał Kossakowski, zaznaczając, iż kibice podchodzą do spraw zero-jedynkowo i mają zantagonizowaną tożsamość.
Więcej o atakach kibiców na prezydenta pisaliśmy na Sport.pl w tym miejscu.

2 godzin temu














