Ekspert: "Obecny sztab nie pomaga Idze Świątek"

2 godzin temu
Iga Świątek od pół roku nie wygrała turnieju WTA. W tym roku ani razu nie grała choćby w półfinale. Najlepsza polska tenisistka, choć wciąż trzecia w rankingu, znajduje się w największym od lat kryzysie formy. Pod skrzydłami Wima Fissette'a Świątek wygrała po raz pierwszy Wimbledon, jednak coraz częściej można spotkać głosy nawołujące do zakończenia tej współpracy - lub chociaż zmian w sztabie.
W październiku 2024 roku trenerem Igi Świątek został Wim Fissette. Belg w swojej karierze prowadził mnóstwo znakomitych tenisistek - Kim Clijsters, Simoną Halep, Wiktorię Azarenkę, Angelique Kerber czy Naomi Osakę. Pierwszy zagraniczny szkoleniowiec w karierze 24-latki przyniósł niespotykane wcześniej wyniki.

REKLAMA







Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej



kooperacja Świątek z Fissettem nie przyniosła oczekiwanych skutków na mączce, gdyż Polka odpadła w półfinale French Open. Niespodziewanie jednak Raszynianka zwyciężyła na londyńskiej trawie, po raz pierwszy triumfując w Wimbledonie. Od dłuższego czasu jednak Świątek nie odniosła sukcesu. Jej ostatnie turniejowe zwycięstwo to turniej w Seulu, rozgrywany we wrześniu zeszłego roku.


Fatalny początek roku Igi Świątek
W tym sezonie 24-latka gra jednak zdecydowanie poniżej możliwości. Jeszcze nie udało się choćby zagrać w półfinale jakiegokolwiek turnieju, a to spowodowało spadek w rankingu WTA. Jeszcze przed turniejem w Miami Świątek została wyprzedzona przez Elenę Rybakinę. Sensacyjna porażka z Magdą Linette w drugiej rundzie sprawia, iż do Polki zbliża się Coco Gauff.
Zdaniem wielu, duży wpływ na taki stan rzeczy ma chaos w sztabie szkoleniowym Igi Świątek. "Inna sprawa, iż gdy tylko Fissette rzucał jakiś komunikat, od razu swój dorzucała Abramowicz" - tak brak lidera w teamie opisywał Łukasz Jachimiak na łamach Sport.pl. Podobne opinie można przeczytać też w światowych mediach.
Czas na zmiany?
Na portalu HITC pojawił się artykuł analizujący sytuację Świątek po porażce z Linette. Callum Davies stwierdził jasno - sytuacja trenerska wymaga zaadresowania. "Niezależnie od tego, czy oznacza to rozstanie z Wimem Fissette’em, czy wprowadzenie kogoś innego do zespołu obok niego, Świątek wyraźnie potrzebuje wokół siebie świeżego głosu" - pisze Davies.



Ekspert zauważa, iż Świątek od dłuższego czasu nie prezentuje swojego najlepszego tenisa. "To, co jest oczywiste, to fakt, iż jej obecny sztab nie pomaga jej osiągnąć poziomu, na jaki wiemy, iż ją stać. Nie ma żadnej tajemnicy, jak wygląda Świątek w swojej najlepszej formie. Kiedyś przytłaczała rywalki mocnym topspinem i nieustanną presją, zamieniając mecze w jednostronne widowiska. Tamta wersja Igi wydaje się w tej chwili bardzo odległa" - czytamy.


Jednocześnie, Davies nie domaga się rewolucji. "Kolejny krok nie musi być drastyczny. Wystarczy, żeby skierował ją z powrotem na adekwatną drogę. Nowy głos trenerski może być impulsem, który pomoże jej tam dotrzeć". Czy półtoraroczna misja Wima Fissette'a rzeczywiście powinna się zakończyć?
Idź do oryginalnego materiału