Majchrzak sprawił piękną sensację w Miami!

2 godzin temu
Kamil Majchrzak gra dalej w turnieju w Miami! Dwa dni po zwycięstwie w I rundzie z Miomirem Kecmanoviciem sprawił nie lada niespodziankę. W sobotę pokonał 21. w rankingu ATP Learnera Tiena. Polak do zwycięstwa po raz kolejny potrzebował aż trzech setów, ale najważniejsze, iż wygrał 6:2, 4:6, 6:2 i awansował do III rundy.
Kamil Majchrzak znakomicie poczyna sobie na turnieju ATP 1000 w Miami. W czwartek zainaugurował zmagania od wygranej z Serbem Miomirem Kecmanoviciem 4:6, 6:3, 6:1. W drugiej rundzie poprzeczka poszła jednak w górę. W starciu z Laernerem Tienem nasz tenisistka nie był faworytem. Mimo to znów pokazał się ze znakomitej strony.


REKLAMA


Zobacz wideo Żelazny: Reprezentacja jest na fali wznoszącej! Piłkarze są w formie


Szybkie zwycięstwo Majchrzaka, a potem rywal wyrównał. Wielkie emocje w meczu Polaka
Pierwszy set ułożył się dla Majchrzaka znakomicie. Już w czwartym gemie Polak wywalczył breakpoint i od razu go wykorzystał. Dzięki temu prowadził 3:1. Później wydarzenia potoczyły się błyskawicznie. 30-latek podwyższył na 4:1. Potem obaj zdobyli po punkcie przy własnym podaniu, aż w końcu przy stanie 5:2 Tien nie wytrzymał presji. Dał naszemu reprezentantowi dwie piłki setowe, a przy drugiej skapitulował.


Majchrzak pierwszą odsłonę wygrał więc w zaledwie 28 minut 6:2. W kolejnej poszło mu jednak tak dobrze. Już w pierwszym gemie musiał bronić trzech breakpointów. Wówczas zdołał się wyratować, ale przy stanie 2:2 - już nie. Jako pierwszy oddał punkt przy swoim serwisie, ale na szczęście od razu się zrehabilitował i wyrównał na 3:3. Niestety wtedy rywal znów przełamał i do końca partii był już bezbłędny. W decydującym gemie wygrał do zera. Cała odsłona zakończyła się wynikiem 4:6 i potrzebny był trzeci set.
Kamil Majchrzak w III rundzie w Miami! Potrzebował trzech piłek meczowych
A ten znów lepiej rozpoczął się dla Majchrzaka. Polak błyskawicznie prowadził 3:0, a mogło być choćby 4:0. Miał bowiem wtedy trzy okazje na przełamanie. Tien za każdym razem doprowadzał jednak do stanu równowagi i po trwającym ponad pięć minut gemie w końcu zdobył punkt. Na więcej nie było go jednak stać. W następnych gemach serwujący zawsze wygrywali do zera. Gdy jednak zrobiło się 5:2 dla Majchrzaka, nastąpił przełom. Polak gwałtownie prowadził 40:0 i miał trzy piłki meczowe. Wykorzystał dopiero tę ostatnią.


Nie zmienia to faktu, iż Majchrzak wygrał 6:2, 4:6, 6:2 i to on wystąpi w III rundzie w Miami. A tam zmierzy się ze zwycięzcą meczu pomiędzy Alejandro Davidovichem Fokiną a Quentinem Halysem.
Idź do oryginalnego materiału