
Promotor pięściarski Eddie Hearn odpowiada szefowi UFC po krytyce, na jaką ten zdobył się po swojej ostatniej bokserskiej gali. Dana White posłużył się nieeleganckim językiem, ale przedstawił także fakty przedstawiając postać Hearna.
O wspomnianych słowach Dany White’a pisaliśmy na łamach MMA.PL na początku tego tygodnia. Szef UFC, który z przytupem wchodzi w świat boksu, po swojej ostatniej galiZuffa Boxing 3 nazwał Eddiego Hearna człowiekiem, który pracuje dla swojego ojca. Więcej o tych słowach szefa UFC przeczytacie TUTAJ -> Dana White odpowiada Eddiemu Hearnowi: „On pracuje dla taty”
Na reakcję Hearna nie musieliśmy długo czekać. Jeden z najbardziej znanych promotorów bokserskich rozmawiał z TalkSport Boxing, gdzie poruszył sprawę White’a.
- ZOBACZ TAKŻE: Phil De Fries stanie w szranki z Marcinem Wójcikiem na XTB KSW 117. Pas w stawce
Eddie Hearn odpowiada szefowi UFC
Hearn jest rozczarowany poziomem, jaki we wspomnianej wypowiedzi zaprezentował szef największej organizacji MMA na świecie:
„Zwykle potrzeba trochę czasu, żeby ktoś przeszedł na tak osobisty poziom i powiedział, iż pracuję dla ojca. Można by równie dobrze powiedzieć, iż bracia Fertitta są jego ojcami, bo on pracuje dla nich. Ale bądźmy szczerzy, w tej chwili Dana White ma nowego ojca. Ma nowego „papi”, a tym „papi” jest Turki Alalshikh. Dana White pracuje dla Turkiego Alalshikha. Powodzenia, rób swoje i bądź grzecznym chłopcem.”
We wspomnianym wywiadzie, Hearn oprócz osobistej odpowiedzi szefowi UFC, podtrzymał również swoją krytykę wobec Zuffa Boxing. W przeciwieństwie do innych promotorów, organizacja Dany White’a będzie posiadać własne tytuły mistrzowskie i tym samym nie będzie współpracować z takimi federacjami sankcjonującymi jak WBC, WBA, IBF czy WBO.
Zdaniem Hearna te pasy nie mają realnej wartości, a poziom sportowy gal Zuffa Boxing pozostawia wiele do życzenia:
„Wiem, iż mają dopiero cztery czy pięć gal. Ich wizja to Callum Walsh walczący w walce wieczoru, z Maxem Kellermanem mówiącym, iż to następny Roy Jones Jr., oraz Charles Martin jako main event w niedzielny wieczór przed 150 osobami w garażu, na ringu wyglądającym jak wyciągnięty z klubowej gali.
Jaka to wizja? Mam wrażenie, iż próbują manipulować kibicami i wmówić im, iż to jest najlepsze, iż pas Zuffa ma największe znaczenie. Ale kibice boksu są mądrzejsi, nie są idiotami. Znam ich doskonale. Może przekonają niedzielnych fanów: „O, pas Zuffa, niesamowite”. Ale prawda jest taka, iż zawodnicy wiedzą, iż to nie jest prawdziwy pas. To nie jest absolutny top.”
A Wy zgadzacie się ze słowami Eddiego Hearna?

5 godzin temu















