ZKS Stal Rzeszów w okienku transferowym zbudowała naprawdę interesujący skład na tegoroczne rozgrywki Metalkas 2. Ekstraligi. Rzeszowianie zdecydowali się dać szansę dwóm zawodnikom schodzącym z PGE Ekstraligi, jak również pozyskali żużlowców doświadczonych na drugim poziomie rozgrywkowym. Teraz Krzysztof Kasprzak przekazał, iż dwóch zawodników może szukać nowego klubu.
Obecnie liderami Stali są Rasmus Jensen oraz Oskar Fajfer. Od początku sezonu to właśnie Duńczyk i Polak radzą sobie najlepiej, przywożąc ważne punkty dla rzeszowskiej ekipy. Danie im szansy po gorszym sezonie w PGE Ekstralidze opłaciło się „Żurawiom” w stu procentach, o czym świadczą rezultaty notowane przez żużlowców.
Solidnie radzi sobie również Mateusz Szczepaniak, który może pochwalić się średnią na poziomie 1,778 pkt/bieg. Zawodnik pozyskany z Unii Tarnów może mówić o udanych meczach. Na pozostałych seniorskich pozycjach w trakcie rozgrywek klub postanowił dokonać zmian.
W przypadku zawodników U24 ZKS Stal Rzeszów rozpoczynała sezon z Andersem Rowe i Krzysztofem Sadurskim w składzie. Polak ani razu nie pojawił się na torze w meczu ligowym, z kolei Brytyjczyk nie radził sobie najlepiej, zdobywając łącznie 10 punktów w 12 biegach. W obliczu takiej sytuacji Rzeszowianie wypożyczyli z Betard Sparty Wrocław Francisa Gustsa, który zadomowił się w podstawowym składzie podopiecznych Krzysztofa Kasprzaka.
Drugim ogniwem wymienionym w trakcie kampanii był Andreas Lyager. Duńczyk nie sprostał oczekiwaniom, wobec czego szukano wzmocnień. Ostatecznie ZKS Stal Rzeszów pozyskała Josha Pickeringa, który pokazał się z kapitalnej strony podczas ostatniego meczu ligowego w Pile.
Sytuacja Lyagera i Sadurskiego nie jest łatwa. w tej chwili mogą oni szukać dla siebie nowego zespołu, co potwierdził w Kolegium Żużlowym Krzysztof Kasprzak.
– Sadurski dzwonił do mnie dwa dni temu, czy jest taka opcja, czyli ma jakiś klub. Mówi iż na razie nic pewnego, nie chciał mi powiedzieć klubu, ale mówię: Kris, idź jeździć, o ile masz okazję. Z Lyagerem kontaktował się klub z Ostrowa, ale już nie oddzwonili. Tych dwóch zawodników, o ile będą mieli kluby, to dostaną wolną rękę – przyznał Kasprzak.
Tym samym obaj zawodnicy będą mogli szukać zatrudnienia i regularnej jazdy w innym zespole. Na ten moment pozostają oni jednak reprezentantami rzeszowskiej Stali.
Krzysztof Kasprzak













