Znamy harmonogram prac FIA, zespołów i dostawców silników, które mogą doprowadzić do pożądanych przez kibiców i kierowców.
Zgodnie z zapowiedziami, FIA aktywnie działa w kwestii wsłuchania się w głos niemal całego środowiska wyścigowego i poprawienia ścigania w Formule 1. Federacja informowała po Grand Prix Japonii, iż przeprowadzi dokładne analizy na podstawie danych zebranych podczas 3 wyścigów i nie wykluczyła zmian przed najbliższą rundą.
W związku z tym w najbliższych dniach dojdzie do ważnych spotkań, które mogą poskutkować nowymi regulacjami lub dopracowaniem obecnych.
Spotkania
Jak informuje portal racingnews365.com, już jutro, w czwartek 9 kwietnia dojdzie do spotkania dyrektorów technicznych FIA, zespołów i dostawców silników. Będzie miało ono charakter online. Przedstawione mają zostać podczas niego dane wszystkich stron zebrane podczas pierwszych wyścigów oraz przedstawione propozycje ulepszenia przepisów pod kątem bezpieczeństwa.
To spotkanie ma skupiać się na modyfikacjach, które można wprowadzić natychmiast lub w krótkim czasie – jeszcze przed GP Miami.
Ważniejsze ma być jednak spotkanie zaplanowane na 20 kwietnia. Wówczas przy jednym stole zasiądą szefowie zespołów i dyrektorzy FIA by zagłosować nad proponowanymi zmianami. Mają być też dyskutowane poważniejsze zmiany, wymagające bardziej dogłębnych zmian przepisów i być może również komponentów silników czy bolidów.
Jeżeli cokolwiek zostanie przegłosowane, będzie musiało być jeszcze zatwierdzone przez Światową Radę Sportów Motorowych, choć to będzie raczej formalność.
Co mogą zmienić?
Problemy obecnej Formuły 1 nie są łatwymi do rozwiązania. Jest niemal pewne, iż jakiekolwiek próby znacznie pogorszą osiągi samochodów. Czasy okrążeń mogą wzrosnąć o choćby kilka sekund, w zależności od tego, jak drastyczne będą zmiany.
Trzeba jednak powiedzieć, iż zarówno kibice jak i kierowcy prawdopodobnie zaakceptują ten fakt, o ile ściganie będzie bezpieczniejsze i bardziej prawdziwe.
Wśród najłatwiejszych rozwiązań są ograniczenie poziomów ładowania i wykorzystywania energii na okrążeniu. Jak wiemy, przed GP Japonii zmniejszono maksymalną ilość energii możliwą do odzyskania na jednym kółku w kwalifikacjach z 9 MJ do 8 MJ. Okazały się to jednak zbyt skromne wartości. Jest niemal pewne, iż w tej kwestii w Miami będziemy mieli kolejne ograniczenie.
Kolejną kwestią, choć już zdecydowanie bardziej skomplikowaną, byłaby zmiana proporcji pomiędzy silnikiem spalinowym a elektrycznym. w tej chwili jest to około 45% silnika elektrycznego i 55% silnika spalinowego. Taka zmiana wymagałaby długiego czasu przygotowań oraz być może dodatkowych testów.
Z pewnością FIA nie będzie podejmowała pochopnych decyzji, a niestety jedynym argumentem, który może skłonić Federację do nich będą kolejne wypadki kierowców, podobne do tych Olivera Bearmana. Oby do nich nie doszło…

4 godzin temu














