Dwa skrajne końce. Początek jak z bajki, koniec jak z koszmarów

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Nicolai Klindt to z pewnością uznana marka na torach Metalkas 2. Ekstraligi. Duńczyk od lat z powodzeniem rywalizował w tej klasie rozgrywkowej, gdzie stanowił silne ogniwo drużyn startujących głównie w dole tabeli. Sezon 2024 jednak zakończył bardzo poważną kontuzją kręgosłupa i nie znalazł zimą żadnego pracodawcy, decydując się na podpisanie kontraktu warszawskiego w Moonfin Malesa Ostrów Wielkopolski.

Jak się okazało, w marcu po kontuzji nie było żadnego śladu i Klindt imponował formą w turniejach przedsezonowych. gwałtownie więc łączono go z różnymi klubami, zarówno w PGE Ekstralidze, jak i na zapleczu. Ostatecznie 37-latek podpisał kontrakt z Texom Stalą Rzeszów. „Żurawie” po tragicznym wypadku Taia Woffindena zmagali się z problemami kadrowymi, bowiem jego zmiennik, David Bellego, spisywał się poniżej oczekiwań.

Debiut Klindta przypadł na końcówkę maja i domowe spotkanie z H. Skrzydlewska Orłem Łódź. Wynik? Absolutne marzenie – pierwszy od 8 maja 2022 roku komplet punktów. Jak się jednak okazało, był to jednorazowy wystrzał i do końca sezonu Duńczyk tylko raz zbliżył się do tego rezultatu – w domowym meczu przeciwko outsiderowi z Tarnowa. Wówczas odniósł tylko jedną porażkę w czterech startach. To były też jego jedyne mecze, w których nie przywiózł do mety ani jednego zera.

Sporo meczów, bo aż siedem, czyli ponad połowę, kończył natomiast w przedziale od siedmiu do dziewięciu punktów. Jak na zawodnika mającego pełnić funkcję lidera z pewnością nie jest to wynik imponujący. Kamyczkiem do ogródka jest też dość słaba postawa w spotkaniach z najsilniejszymi druzynami w lidze – jego średnia przeciwko Fogo Unii Leszno, Abramczyk Polonii oraz Cellfast Wilkom Krosno to jedynie 1,322 punktu na bieg. Szczególnie nieudany był jego ostatni występ – w Lesznie w trzech biegach trzy razy zamknął stawkę. Tym samym Duńczyk został jedynym zawodnikiem w lidze, który rozpoczął sezon od kompletu, a zakończył bez zdobyczy punktowej.

W oczy rzuca się też dysproporcja między jego średnią domową, a wyjazdową. Różnica wynosi aż pół punktu na bieg.

Pomimo dość przeciętnych wyników, wydawało się, iż Klindt przez cały czas jest dobrą opcją dla klubów dołu tabeli Metalkas 2. Ekstraligi. I choć z pewnością w klubach zaplecza elity w przyszłym sezonie będzie ścigać się kilku słabszych zawodników od Duńczyka, to ten jednak postanowił zejść szczebel niżej i będzie zdobywać dla występującego w Krajowej Lidze Żużlowej Speedway Kraków.

Nicolai Klindt – występy

Datarywal/miejscepunkty
24.05H. Skrzydlewska Orzeł Łódź (d)14+1 (3,3,3,3,2*)
29.05Autona Unia Tarnów (w)8+1 (3,1,3,w,1*)
01.06Fogo Unia Leszno (d)7 (0,3,1,2,1)
14.06Cellfast Wilki Krosno (w)4+1 (1,1,2*,0,-)
29.06Fogo Unia Leszno (w)4 (2,2,0,w,-)
03.07H. Skrzydlewska Orzeł Łódź (w)8+3 (2*,1*,3,2*,0)
06.07Cellfast Wilki Krosno (d)9+1 (2,2*,2,3,0)
10.07Autona Unia Tarnów (d)10+1 (3,2*,3,2)
01.08Moonfin Malesa Ostrów Wielkopolski (w)7+4 (0,2*,2*,2*,1*)
03.08Abramczyk Polonia Bydgoszcz (d)7 (3,1,1,2,0)
10.08Hunters PSŻ Poznań (w)4+1 (1,1*,2,0)
17.08Fogo Unia Leszno (d)8 (2,1,3,2,0)
31.08Fogo Unia Leszno (w)0 (0,0,0,-)

Nicolai Klindt – podsumowanie

Mecze13
Biegi59
1. miejsca13
2. miejsca19
3. miejsca13
4. miejsca12
Nieukończone biegi2
Punkty90
Bonusy13
Średnia łączna1,746
Średnia domowa2,000
Średnia wyjazdowa1,500
Idź do oryginalnego materiału