Turniej WTA 1000 w Pekinie nie układa się jak na razie po myśli polskich tenisistek. Pierwszej rundy nie przebrnęły Katarzyna Kawa i Magda Linette, w drugiej przegrała Maja Chwalińska. W piątek na kort wyszła jeszcze Magdalena Fręch - jej rywalką w starciu o trzecią rundę, i prawdopodobny pojedynek z Aryną Sabalenką, była Czeszka Nikola Bartůňková. Rewelacja tego sezonu, który zaczynała od kwalifikacji Australian Open, a dziś jest rozstawiona w Pekinie. Dwa sety nie zostawiły złudzeń, kto dostanie szansę gry o 1/8 finału. Wyżej notowana pewnie wygrała 6:2, 6:2.