Dwa lata i koniec. Kolejne zmiany w Formule 1. Wielkie zaskoczenie

1 godzina temu
Zdjęcie: Oscar Piastri z Australii w rozmowie z Lando Norrisem


Trwa wielkie odliczanie do kolejnego wyścigu Formuły 1 w tym sezonie, a tymczasem coraz głośniej mówi się o kolejnej ważnej decyzji, którą mają rozważać władze. Zaledwie kilka dni temu potwierdziły się doniesienia o powrocie Turcji do kalendarza F1 w okresie 2027, ale jak się okazuje, nie jest to koniec niespodzianek na kolejny sezon. Jak donoszą zagraniczne media, po dwóch latach Australijczycy mają stracić prawo do zorganizowania inauguracji mistrzostw świata na słynnym torze w Melbourne.
Idź do oryginalnego materiału