W międzynarodowym środowisku żużlowym wybuchło potężne zamieszanie wokół jednej z najjaśniejszych postaci tegorocznych rozgrywek ligowych w Metalkas 2. Ekstralidze. W kuluarach zaczęły krążyć alarmujące doniesienia o możliwym, długofalowym zawieszeniu Rasmusa Jensena przez duńską federację motocyklową. Informacja ta natychmiast wywołała lawinę spekulacji wśród kibiców. W odpowiedzi na oficjalne zapytanie ze strony naszego portalu, zarząd duńskiego klubu Holsted Tigers postanowił przerwać milczenie, choć ich stanowisko pozostaje niezwykle powściągliwe. Włodarze „Tygrysów” potwierdzili, iż sprawa ma charakter formalny i toczy się w tej chwili na szczeblu centralnym.
– Możemy potwierdzić, iż wiemy o toczącej się sprawie pomiędzy Rasmusem Jensenem a Duńską Federacją Motocyklową (DMU). w tej chwili oczekujemy jednak na oficjalny komunikat ze strony federacji. Do czasu wydania takiego oświadczenia nie mamy dalszych komentarzy. Wszelkie pytania w tej sprawie uprzejmie prosimy kierować bezpośrednio do DMU – przekazało kierownictwo klubu Holsted Tigers.
Sytuacja ta ma bezpośredni związek z gigantycznym skandalem, do jakiego doszło podczas finału Indywidualnych Mistrzostw Danii. Choć na torze mistrzowski tytuł przypieczętował Leon Madsen, to wydarzeniem dnia okazała się bezprecedensowa, skandaliczna sytuacja z udziałem lidera polskiej Stali Rzeszów. Jensen po fatalnym starcie w pierwszej serii, w którym przyjechał do mety na ostatniej pozycji, kompletnie nie utrzymał nerwów na wodzy. W parku maszyn wszedł w ostry, fizyczny konflikt z kierownikiem zawodów, Perem Paarupem Wiekhorstem. Arbiter po osobistej wizycie w boksie podjął decyzję o natychmiastowej dyskwalifikacji i wyrzuceniu reprezentanta rzeszowskiego klubu ze stadionu.
Popularny Rasser postanowił publicznie uderzyć się w pierś, publikując oficjalne oświadczenie i przeprosiny, które obnażyły szokujący przebieg tego zdarzenia.
– Byłem niezwykle zmotywowany, by wygrać tytuł mistrza Danii i analogicznie mocno rozczarowany, gdy w swoim pierwszym biegu zanotowałem zero. Głęboka frustracja sprawiła, iż uderzyłem swoim kaskiem w Pera Paarupa Wiekhorsta, czego oczywiście nigdy nie powinienem był zrobić. Bardzo przepraszam Pera i przepraszam Was wszystkich. To nie była dobra reklama dla naszego sportu, a my, którzy startujemy w finałach narodowych, musimy zawsze świecić dobrym przykładem – napisał skruszony Rasmus Jensen w swoich mediach społecznościowych.
Ewentualne zawieszenie Rasmusa Jensena przez DMU byłoby potężnym ciosem dla jego pracodawców na polskim podwórku. Doświadczony Duńczyk rozgrywa bowiem genialny sezon w barwach Dakar Development Stali Rzeszów, będąc absolutnym filarem i motorem napędowym podkarpackiej drużyny. Jensen wystąpił dotychczas we wszystkich dziesięciu meczach ligowych, wypracowując kapitalną średnią biegową na poziomie 2,286. Wynik ten plasuje go na czwartym miejscu w rankingu najskuteczniejszych zawodników całej ligi.
Oficjalny werdykt duńskiej federacji, który ma zapaść w najbliższych dniach, zdeterminuje, czy walcząca w rozgrywkach krajowych Stal Rzeszów nie zostanie nagle pozbawiona swojego lidera w najważniejszej fazie sezonu 2026.




![Kwalifikacje Formuły 3 i Formuły 2 na Silverstone [Relacja live]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2026/06/Roman-Bilinski-Barcelona-3-scaled-e1781505339356.jpg)










