Duńczyk odrodził się jak feniks z popiołów? „Było przyzwoicie”

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Mikkel Michelsen podczas batalii z Betard Spartą Wrocław przypomniał fanom toruńskiego klubu za co tak bardzo pokochali go w ubiegłym sezonie. W porównaniu do wcześniejszej fazy tego sezonu postawa Michelsena w meczu z brązowymi medalistami z 2025 roku była kluczowa. Z perspektywy torunian ważne było by duński zawodnik zanotował punktowy progres. Tak się właśnie stało i PRES Grupa Deweloperska Toruń zwyciężyła ze „Spartanami” w stosunku 48:42. Jak swój występ ocenił sam Mikkel Michelsen?

Było przyzwoicie. Wrocław jest bardzo silnym zespołem i nie było łatwych wyścigów. Ważna wygrana dla zespołu, uważam iż wyglądaliśmy na tyle dobrze w pierwszej części meczu by pokusić się choćby o bonus. Jednak Wrocław wrócił do meczu po jedenastym biegu. Przyznam, iż popełniłem błąd przed swoim czwartym startem gdyż nie zmieniłem nic w swoim motocyklu. Na czternasty wyścig coś zmieniliśmy, ale to nie dało oczekiwanego efektu. Czułem się wolny, co z pewnością było widać z trybun. Najważniejsze jednak jest to, iż mamy zwycięstwo ponieważ był to trudny mecz – ocenił Michelsen.

Michelsen w ostatnim czasie zdaje się notować zwyżkę formy. To nie tylko udany występ w niedzielnym spotkaniu. Duńczyk dobrze spisał się już w Zielonej Górze, gdzie zgromadził dziewięć punktów. Czy to oznacza, iż były Indywidualny Mistrz Europy wraca do swojej wysokiej dyspozycji z 2025 roku? Zawodnik złotych medalistów DMP skomentował tę kwestię, nie zabrakło także słów wsparcia dla Patryka Dudka oraz pochwał dla kolegów z formacji młodzieżowej.

Tak mi się wydaje. Zdecydowanie lepiej się czuję na motocyklu. Czy to podczas meczu, czy podczas piątkowego treningu. Świetnie czułem się w trakcie swoich pierwszych trzech wyścigów, ale potem tor stał się bardziej śliski przez co miałem kłopoty z prędkością. Jednym z ważniejszych pozytywów jest to, iż miałem naprawdę bardzo dobre starty. Tego mi w tym sezonie brakowało. Zrobiliśmy kilka kroków w dobrą stronę to na pewno. Oczywiście chciałbym zdobywać więcej punktów, ale wygrać mecz z tak silnym zespołem będąc osłabionym to jest coś. Z tego miejsca życzę Patrykowi zdrowia i szybkiego powrotu. Juniorzy musieli wznieść się na wyżyny swoich umiejętności. Pierwsze trzy wyścigi Antka Kawczyńskiego to było coś niesamowitego. Świetnie się to oglądało – zakończył duński żużlowiec.

Torunianie w nadchodzący weekend jadą do Gorzowa by zakończyć sezon zasadniczy z tamtejszą Gezet Stalą. „Anioły” mają już małe szanse na wygranie tej fazy sezonu, ale z pewnością zespół trenera Piotra Barona będzie chciał jak najlepiej wykorzystać rywalizację w Gorzowie by przygotować się do najważniejszej części tegorocznych rozgrywek PGE Ekstraligi. Spotkanie na stadionie GBS Gorzów rozegrane zostanie 23 sierpnia o godzinie 17:00. Mistrzowie Polski bronić będą czternastopunktowej zaliczki z meczu w Toruniu.

Mikkel Michelsen, Marcin Momot
Idź do oryginalnego materiału