Dawid Wegner miał być w finale Diamentowej Ligi rezerwowym - a to i tak tylko dzięki kapitalnemu występowi w ostatnich zawodach DL w Zurychu. Wszedł do finału dzięki rezygnacji legendy rzutu oszczepem - Neeraja Chopry. I słusznie, bo w Brukseli pokazał kapitalną dyspozycję. W trzeciej kolejce posłał oszczep na 87.47 m - to drugi wynik na historycznych listach PZLA, tylko za rekordem kraju Marcina Krukowskiego. I tym samym włączył się do walki o triumf z liderem światowych tabel - Rumeshem Tharangą Pathirage.