Dramat Żyły w Willingen, a później takie słowa. Nie gryzł się w język

7 godzin temu
Zdjęcie: Skoczek narciarski w kasku i kombinezonie startowym przygotowuje się do startu na skoczni, w tle widoczne jest czyste niebo.


Nie tak miał wyglądać sobotni konkurs Pucharu Świata w Willingen. Jedynym Polakiem w drugiej serii był 28. w ostatecznym rozrachunku Aleksander Zniszczoł. Zawiódł szczególnie Piotr Żyła, który po fatalnej próbie na odległość 85,5 metra uplasował się na dnie klasyfikacji konkursowej. Po zawodach obecny w Niemczech trener kadry B Wojciech Topór nie owijał w bawełnę, oceniając występ swoich podopiecznych.
Idź do oryginalnego materiału