Eliza Rucka-Michałek zajęła 27. miejsce w biegu indywidualnym i 29. w biegu łączonym, a Monika Skinder była 33. w sprincie - to wszystko, czym reprezentatki Polski mogły pochwalić się na olimpijskich trasach we Włoszech. Szans na medal w sztafecie nie było, a sukcesem byłaby lokata w czołowej dziesiątce. Biało-czerwone zostały rozstawione z numerem 16. w gronie 19 drużyn.
REKLAMA
Zobacz wideo To był szok. Justyna Kowalczyk zemdlała na trasie. "Kamery straciły ją z oczu"
ZIO 2026. Upadek Kołodziej, Polki daleko
Pierwsza do rywalizacji ruszała Monika Skinder i już po premierowych 7,5 kilometrach Polka traciła ponad 1,5 minuty do prowadzącej Szwecji. Eliza Rucka-Michałek, najlepsza z naszych zawodniczek podczas tej imprezy, ruszała do boju z 14. pozycji i zdołała minąć dwie ekipy.
Wielkiego pecha miała najmłodsza z Polek. Joanna Kołodziej na jednym ze zjazdów popełniła błąd i zaliczyła groźnie wyglądający upadek. Na domiar złego złamała kijek, co skutkowało utratą jednej lokaty na rzecz Estonii. Biegaczka gwałtownie dostała nowy sprzęt, ale nie była w stanie dogonić przeciwniczki.
Izabela Marcisz, która zdążyła już ogłosić, iż to były jej ostatnie igrzyska olimpijskie, pobiegła bardzo dobrze i minęła Estonkę. To dało 12. lokatę i poprawę w stosunku do zmagań sprzed czterech lat w Pekinie. Wówczas Polki zajęły 14. miejsce.
Dramat Andersson, Norwegia najlepsza
Walkę o złoto miały stoczyć Szwedki, które celowały w komplet złotych medal w Cortinie d'Ampezzo i w Mediolanie. Szło świetnie, bo Frida Karlsson triumfowała w biegach indywidualnym i łączonym, za jej plecami finiszowała Ebba Andersson, a Linn Svahn była najlepsza w sprincie. W sobotę ten plan się jednak posypał przez ogromnego pecha, jakiego doświadczyła ostatnia z pań.
Rozpoczęła Svahn, która doprowadziła drużynę na 1. lokacie. Andersson powiększała przewagę nad resztą stawki, ale wówczas zanotowała upadek i zgubiła nartę! Zanim dostała nową deskę, wyprzedziły ją Astrid Oeyre Slind oraz Włoszka Caterina Ganz. Szwedkom pozostała walka o srebro, bo Norweżki wydawały się nie do doścignięcia. We wszystko włączyły się jeszcze Finki, a odpadły gospodynie.
Ostatecznie po złoto sięgnęły Norweżki w składzie Kristin Austgulen Fosnaes, Astrid Oyere Slind, Karoline Simpson-Larsen oraz Heidi Weng. Joanna Sundling na finałowej zmianie odskoczyła od Finki i "załatwiła" Szwedkom drugą pozycję. Podium uzupełnił trzecia ze skandynawskich nacji.
ZOBACZ TAKŻE: Semirunnij zdobył srebro. Żaden sekret, kim jest jego ojciec
Pięć ekip nie ukończyło rywalizacji. Zdublowane zostały Kazachstan, Ukraina, Łotwa, Słowenia oraz Chiny.
Za cztery dni kolejna konkurencja biegowa - sprint drużynowy. Skład nie pozostało znany, ale po wynikach sztafety można wnioskować, iż wystąpić Rucka-Michałek i Marcisz.
Wyniki sztafety 4x7,5 m
Norwegia (Kristin Austgulen Fosnaes, Astrid Oyere Slind, Karoline Simpson-Larsen, Heidi Weng)
Szwecja (Linn Svahn, Ebba Anderson, Frida Karlsson, Jonna Sundling)
Finlandia (Johanna Matintalo, Kerttu Niskanen, Vilma Ryytty, Jasmi Joensuu)
Niemcy
USA
Włochy
Szwajcaria
Kanada
Francja
Austria
Czechy
POLSKA (Eliza Rucka-Michałek, Aleksandra Kołodziej i Izabela Marcisz)
Estonia
Australia

1 godzina temu


![Terminarz zimowych igrzysk olimpijskich na dziś [14.02.2026, HARMONOGRAM]](https://i.iplsc.com/-/000LSTEEME5KGI7J-C461.jpg)







