Real Madryt przed tygodniem pokonał Manchester City 3:0, a bohaterem meczu został Federico Valverde, autor hat-tricka. We wtorkowy wieczór na City of Manchester Stadium doszło do rewanżowego meczu w ramach 1/8 finału Ligi Mistrzów.
REKLAMA
Zobacz wideo Widzew ma kłopoty. Co dalej? "Dla właściciela to byłaby trauma"
Real w ćwierćfinale. Znów zrobili to z City
Gospodarze przystępowali do spotkania z Realem po remisie z West Hamem (1:1), z kolei Madrytczycy w ostatniej kolejce ligowej wygrali z Elche aż 4:1. To goście byli zdecydowanym faworytem dwumeczu, ale w Manchesterze wierzyli, iż uda się zrewanżować - nie tylko za porażkę z pierwszego spotkania, ale też z dwóch ostatnich sezonów, gdy Real zamykał City drzwi przed ćwierćfinałem i półfinałem LM.
W barwach Realu wciąż brakowało nieobecnych w pierwszym meczu Kyliana Mbappe i Jude'a Bellinghama. W porównania do spotkania w Madrycie w podstawowym składzie oglądaliśmy Frana Garcię zamiast Ferlanda Mendy'ego. Więcej zmian oglądaliśmy w pierwszym zestawieniu gospodarzy - w miejsce Savinho, Semenyo, O'Reillyego i Guehiego Pep Guardiola postawił na Nunesa, Ait-Nouriego, Cherkiego i Reijndersa.
Po ubiegłotygodniowym meczu chyba mało kto się spodziewał, iż rewanż przyniesie aż tak wielkie emocje. Tych w pierwszej połowie było mnóstwo. Manchester City rozpoczął mecz z wysokiego "C", Rayan Cherki trafił w słupek i kiedy wydawało się, iż gospodarze są o krok od zdobycia gola na 1:0 nadeszła 20. minuta.
Vinicius przeprowadził akcję, w której najpierw trafił w słupek, a jego drugi strzał został zablokowany przez Bernardo Silvę. Od razu było widać, iż Portugalczyk zrobił ruch ręką do piłki. Clement Turpin początkowo wskazał spalonego we wcześniejszej sekwencji zdarzeń, ale po konsultacji VAR zmienił decyzję. Akcję uznał za legalną, odnotował rękę Silvy, pokazał mu czerwoną kartkę, a Real otrzymał rzut karny. Na gola zamienił go Vinicius.
W ciągu najbliższych kilku minut oba zespoły mogły trafić do siatki co najmniej po dwa razy. Haalandowi i Viniciusowi brakowało jednak skuteczności. W końcu - w 41. minucie - Norweg mógł już świętować. Doku ograł Pitarcha na lewym skrzydle, wpadł w pole karne, zagrał płasko, a piłka została trącona przez Trenta Alexandra-Arnolda tak niefortunnie, iż trafiła do snajpera City, który z bliskiej odległości nie miał problemu z umieszczeniem jej w siatce.
Po zmianie stron kibice zobaczyli... festiwal nieuznanych goli. Do siatki trafiali Vinicius, Rayan Ait-Nouri i Jeremy Doku, ale żaden z nich nie mógł cieszyć się z trafienia. Żaden aż do doliczonego czasu gry, gdy Vinicius zdobył legalnego gola, którego nie zabrał mu już spalony. Wykorzystał dośrodkowanie Aureliena Tchouameniego, gapiostwo Marca Guehiego i pokonał Donnarummę, ustalając wynik na 2:1.
Ćwierćfinały Ligi Mistrzów zostaną rozegrane 7 i 8 kwietnia. Rewanżowe mecze zaplanowano na 14 i 15 kwietnia. Poza Realem w gronie drużyn pewnych udziału w ćwierćfinale są: Sporting, Paris Saint-Germain oraz Arsenal. Przypomnijmy, iż komplet ćwierćfinalistów poznamy w środę 18 marca.
Manchester City 1:2 Real Madryt (1:1)
Gole: Erling Haaland' 41 - Vinicius Junior' 22k' 90+3
Manchester: Donnarumma (gk) - Matheus Nunes (56' Semenyo), Khusanov, Ruben Dias (46' Guehi), Ait-Nouri - Bernardo Silva (k), Rodri (74' Nico Gonzalez), Reijnders (46' Ake) - Cherki, Haaland (56' Marmoush), Doku
trener: Josep Guardiola
Real: Courtois (gk) (46' Łunin) - Alexander-Arnold (84' Carvajal), Ruediger, Huijsen, Fran Garcia - Valverde (k), Tchouameni, Pitarch (74' Manuel Angel) - Arda Gueler (74' Camavinga), Brahim Diaz (69' Mbappe), Vinicius
trener: Alvaro Arbeloa
City of Manchester Stadium, Manchester
żółte kartki: Josep Guardiola, Abdukodir Khusanov - Kylian Mbappe, Trent Alexander-Arnold
czerwona kartka: Bernardo Silva' 20 (zagranie ręką w polu karnym)
sędziował: Clement Turpin (Francja)

2 godzin temu
















