Don Diego stanowczo po aferze. Mistrz GROMDY: Usuń ze swoich profili Gromdę

1 godzina temu
Zdjęcie: Don Diego stanowczo po aferze. Mistrz GROMDY Usuń ze swoich profili Gromdę


Mateusz „Don Diego” Kubiszyn zabrał głos po głośnych wydarzeniach z udziałem Adama C. ps. „Cycu”. Niekwestionowany mistrz GROMDY nie ukrywał oburzenia i w mocnych słowach zaapelował do byłego zawodnika organizacji, by przestał utożsamiać się z walkami na gołe pięści.

W ostatnich dniach cała Polska żyje sprawą brutalnego pobicia ukraińskiej pary we Wrocławiu. W związku z tym zdarzeniem dolnośląska policja zatrzymała Adama C. oraz dwóch innych mężczyzn, którzy mieli brać udział w ataku. Nagranie z zajścia błyskawicznie rozeszło się po mediach społecznościowych, a ponieważ jeden z zatrzymanych ma za sobą występy w GROMDZIE, w sieci pojawiło się wiele komentarzy łączących jego osobę z organizacją.

Kubiszyn zabrał głos

Jako pierwszy do sprawy oficjalnie odniósł się szef GROMDY Mariusz Grabowski. W rozmowie na kanale FANSPORTU TV stanowczo potępił zachowanie Adama C. i podkreślił, iż organizacja nie chce być w jakikolwiek sposób kojarzona z wydarzeniami z Wrocławia.

Niedługo później własne stanowisko opublikował także Mateusz „Don Diego” Kubiszyn. Niekwestionowany mistrz GROMDY zamieścił w mediach społecznościowych nagranie, w którym zwrócił się bezpośrednio do „Cyca”. Nie miał dla niego żadnej taryfy ulgowej.

– Cycu, razem z kolegami zaatakowali ukraińską parę. Dostał gość z Ukrainy, przy okazji dostała jego laska. No debile, jak można być takim gamoniem bez honoru? Nie interesują mnie choćby przyczyny, dlaczego tak się stało. Cycu, do Ciebie teraz mówię. jeżeli kiedykolwiek przyjdzie Ci do głowy przyjechać na Gromdę, to dla swojego dobra tego nie rób. Przeproś wszystkich, powiedz, iż nie jesteś Gromdziarzem. Usuń ze swoich profili Gromdę.

Kubiszyn przyznał również, iż szczególnie dotknęło go to, iż część internautów zaczęła utożsamiać czołowych zawodników GROMDY z zachowaniem byłego uczestnika gal. Zaapelował, by nie oceniać całego środowiska przez pryzmat jednej osoby.

– Generalnie boli mnie to, iż jestem utożsamiany z takim patusem. Boli też mnie trochę to, iż ludzie patrzą na takich baranów i tworzą obraz nas, czołowych zawodników Gromdy jako obraz patologii. Może nie jestem normalny w 100 proc., ale kurczę nie jestem takim patusem. Może warto przemyśleć to i patrzeć na nas czołowych zawodników, a nie odpad taki…

Wypowiedź „Don Diego” wpisuje się w stanowisko przedstawione wcześniej przez Mariusza Grabowskiego. Zarówno mistrz, jak i szef GROMDY jasno podkreślili, iż nie chcą, aby organizacja czy jej czołowi zawodnicy byli utożsamiani z czynami byłego uczestnika gal. Ich zdaniem odpowiedzialność za wydarzenia z Wrocławia spoczywa wyłącznie na sprawcach, a takie zachowania nie mają nic wspólnego z wartościami reprezentowanymi przez GROMDĘ.

Idź do oryginalnego materiału