
W sobotę, 7 marca, o godzinie 14:45 Korona Kielce podejmie na Exbud Arenie Bruk-Bet Termalica Nieciecza w spotkaniu 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy.
Złocisto-Krwiści nie mają ostatnio najlepszej passy. Po domowej porażce 1:2 z Lechem Poznań, w ostatni weekend przegrali na wyjeździe 2:0 z Motorem Lublin. Do bardzo nierównej postawy na przestrzeni połów w tych dwóch meczach odniósł się trener Jacek Zieliński:
- Znaleźliśmy wiele punktów, które można zmienić, żeby zagrać dwie równe połowy i w tej chwili naszym głównym celem jest udowodnienie tego, iż potrafimy tak zagrać. Wiemy, co zawiodło, pracowaliśmy nad tym, żeby to poprawić i czekamy na efekty w sobotę.
Jedynym nieobecnym w kieleckiej drużynie będzie Konrad Matuszewski, który przez cały czas leczy uraz mięśnia dwugłowego uda, do którego doszło w meczu z Radomiakiem Radom. Do kadry meczowej powróci Dawid Błanik, jednakże według szkoleniowca Korony nie pozostało w optymalnej dyspozycji:
- Nie będę mówił dzisiaj, czy Dawid zagra w wyjściowym składzie, czy nie. Nie trenował z zespołem przez długi czas, więc na takiego Błania, jakiego widzieliśmy jesienią, będziemy musieli trochę poczekać.
Podopiecznych 64-latka czeka kolejne niełatwe spotkanie. Przypomnijmy, iż kielczanie nie wygrali u siebie od 27 września ubiegłego roku i starcia z Lechią Gdańsk. 64-latek nie ucieka od odpowiedzialności za taki stan rzeczy:
- Chęć zrehabilitowania się jest bardzo duża, bo wiemy, iż zawiedliśmy. Nikt nie ucieka od odpowiedzialności. Zdajemy sobie sprawę, iż to nie wygląda tak, jakbyśmy chcieli. Do każdego meczu trzeba podchodzić poważnie, bo potem się tworzą pułapki. Zdajemy sobie także sprawę z tego, iż długo czekamy na domową wygraną i bardzo chcemy to w sobotę osiągnąć. W realiach Ekstraklasy dobre punktowanie u siebie jest warunkiem sine qua non, żeby być zespołem stabilnym i iść w górę tabeli.
- Zdajemy sobie sprawę, iż jest to dla nas bardzo ważne spotkanie, tym bardziej dla Termaliki. Będziemy chcieli zrobić wszystko, żeby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Wierzę głęboko w chłopaków. - dodał Zieliński
Ocenił on także nadchodzącego rywala Koroniarzy:
- Termalica to bardzo doświadczony zespół potrafiący zagrać nieprzyjemną piłkę dla przeciwnika, dlatego tu nie będzie łatwego starcia i będzie trzeba zaprezentować się na bardzo wysokim poziomie. Musimy doskoczyć do tego, z czego słynęliśmy w rundzie jesiennej i wtedy to będzie lepiej wyglądało. Mogę mówić o zagrożeniach Bruk-Betu i punktować czyhające niebezpieczeństwa, ale boisko wszystko zweryfikuje. Trzeba zwrócić uwagę na ich groźne fazy przejściowe, idą bardzo gwałtownie do kontry dzięki sprawnym piłkarzom, więc na to musimy być przygotowani.
Trener z Tarnobrzegu nie wykluczył małych zmian taktycznych dotyczących gry trójką środkowych pomocników:
- Jest taka możliwość, pracujemy nad tym na treningach, żeby w miarę gwałtownie i elastycznie przechodzić do innego ustawienia. jeżeli będzie taka potrzeba, to będziemy na to przygotowani. Termalica też tak próbuje grać, więc może być tak, iż będzie to rywalizacja system na system. Nie będzie jednak rewolucji. Od półtora roku pracujemy nad jakimś systemem, schematem, który dawał nam dobre zdobycze punktowe i to nie jest tak, iż po jednym czy dwóch przegranych meczach nagle wszystko rzucimy, spakujemy kredki do tornistra, wyjmiemy flamastry i zaczniemy nimi rysować. Trzeba podejść do tego spokojnie, musimy być przygotowani na różne rozwiązania, ale na obecną chwilę nie planuję większych zmian.
Korona zajmuje w tej chwili 9. miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 30 punktów, a Bruk-Bet Termalica jest ostatnia, mając 21 oczek. Transmisja z tego spotkania w tę sobotę o godzinie 14:45 na antenie Radia eM Kielce i na emkielce.pl.
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A
- Korona Kielce
- BrukBet Termalica Nieciecza
- PKO BP EKSTRAKLASA
- JACEK ZIELINSKI
- pilka nozna

2 godzin temu

















