Dobrzycki tonuje oczekiwania. „Bez pucharów nic się nie stanie”

3 godzin temu

To, co dzieje się pod kątem transferów w Ekstraklasie od wielu miesięcy przechodzi momentami ludzkie pojęcie. Wydaje się coraz więcej pieniędzy, często na coraz to lepszych piłkarzy. Do tego, polska piłka przyciąga kolejnych przedsiębiorców. Jednym z nich jest Robert Dobrzycki – od blisko roku właściciel Widzewa, który ma ambicję powrotu z klubem swojego serca na szczyt.

W programie Radosława Majdana wyjawił on, iż nie ma u niego dużej pompki na wywalczenie awansu do europejskich pucharów w przyszłym sezonie, czym nieco stonuje oczekiwania u kibiców.

Dobrzycki inwestuje dużo, ale wymagania przyjdą z czasem

Robert Dobrzycki był gościem programu na kanale YouTube Przeglądu Sportowego u Radosława Majdana. Wszystko w związku ze wznowieniem rozgrywek Ekstraklasy. Jak doskonale wiadomo, w zimowym oknie transferowym Widzew pozyskał piłkarzy za duże w polskiej skali pieniądze.

Ostatnim ze wzmocnień jest Przemysław Wiśniewski, który w ubiegłym roku był jednym z regularnie powoływanych piłkarzy do reprezentacji Polski. To kolejny duży ruch w skali Ekstraklasy, zaraz po ściągnięciu Bartłomieja Drągowskiego, Emila Kornviga czy Osmana Bukariego – Ghańczyk to nowy rekord transferowy ligi, bowiem kosztował 5,5 miliona euro.

Robert Dobrzycki gościem PS Onet. Podsumujemy szalone okno Widzewa i zapytamy o jedno sensacyjne nazwisko

Start o 10https://t.co/S0c1DHCDRD

— Łukasz Olkowicz (@LukaszOlkowicz) January 30, 2026

Mimo to, u Dobrzyckiego w kwestii europejskich pucharów „nie pali się”. Celem jest, aby przede wszystkim drużyna rozwijała się i grała coraz lepiej. Przedsiębiorca z sektora nieruchomości przemysłowych nazwał sezon 2025/26 „przejściowym”.

– Ja traktuję ten sezon jako przejściowy. Oczywiście, jeżeli uda nam się osiągnąć jakiś sukces to super, ale ja takich oczekiwań nie mam. Chcę, żeby oglądając mecz, Widzew miał kontrolę nad tym, co się dzieje. Byśmy mieli kontrolę, jakościowo było dobrze. Gdy tak się stanie, będziemy szli w górę tabeli i awansować do kolejnych etapów Pucharu Polski.

– Wiadomo, PP jest blisko, to są trzy mecze, ale jak go nie zdobędziemy to nic się nie stanie. To jest sezon przejściowy. Chcę, by ten zespół wyglądał dobrze. jeżeli będzie dobrze, uzupełnimy skład w lato i w przyszłym sezonie będziemy chcieli na 100 procent walczyć o europejskie puchary.

Czy fala mrozów zniszczy murawy?

Widzew przed rundą wiosenną zajmuje dopiero 15. lokatę w Ekstraklasie. Łodzianie mają tylko punkt przewagi nad ostatnim Bruk-Betem Termalicą. Pierwszy mecz w 2026 roku rozegrają oni u siebie z Jagiellonią, 31 stycznia. Do miejsc gwarantujących puchary, Widzew traci dziewięć punktów.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Wiśniewski wybrał Widzew kosztem wypożyczeń z Serie A
  • Widzew pozyskał Wiśniewskiego. To pokaz siły [OPINIA]
  • Kim jest adekwatnie ten Emil Kornvig?

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału