Wkrótce miną dwa lata odkąd Arkadiusz Milik rozegrał ostatni oficjalny mecz. Zmagający się urazem Polak walczy o powrót do pełnej sprawności i wydaje się, iż jest na dobrej drodze – we wtorek uczestniczył bowiem w treningu Juventusu.
Latem 2024 roku, tuż przed Euro 2024, Milik uszkodził kolano, co wyłączyło go z gry na kilka miesięcy. Gdy poradził sobie z tą kontuzją, doznał kolejnej – tym razem łydki, z którą nie może uporać się do teraz.
Milik coraz bliżej powrotu do gry. Trenował z drużyną
Wydawało się, iż przełom nastąpił pod koniec ubiegłego roku. Wówczas polski napastnik wrócił do kadry meczowej Juventusu i zasiadł na ławce rezerwowych w dwóch spotkaniach Serie A. Problemy zdrowotne jednak gwałtownie wróciły.
Teraz znów widać światełko w tunelu – włoskie media obiegły bowiem nagrania Milika uczestniczącego w zajęciach z zespołem. Początkowo Polak trenował indywidualnie, ale później dołączył do pozostałych zawodników.
Allenamento #Juventus: #Bremer e #Yildiz si sono riscaldati sul secondo campo e poi hanno raggiunto il gruppo. C’era anche #Milik#JuveGalatasaray #UCL pic.twitter.com/0gIJuJI17y
— ilBiancoNero (@ilbianconerocom) February 24, 2026
Arkadiusz Milik ma kontrakt z Juventusem istotny do 2027 roku, ale nie zanosi się, by miał odegrać jeszcze istotną rolę w zespole, nawet, gdy będzie już gotowy do gry. Powrót do zdrowia jest jednak kluczowy, by piłkarz mógł zdecydować się na zmianę klubu. Dyrektor sportowy Górnika Zabrze, a prywatnie brat reprezentanta Polski sugerował, iż niewykluczony jest powrót napastnika do Ekstraklasy.
– Jest to prawdopodobne. Rozmawiamy na ten temat. Arek śledzi mecze, jest na bieżąco. Rozmawiamy na temat futbolu, rozwoju Górnika i zobaczymy, kiedy on da zielone światło na konkretne rozmowy i na przedstawienie mu oferty. Jeszcze jej nie było, ale myślę, iż kiedyś się pojawi. Moim marzeniem jest, by być razem w klubie – mówił Łukasz Milik w Kanale Sportowym.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Żeljko Sopić zwolniony z NK Osijek. Pechowa trzynastka
- Napięcie przed rewanżem. Trener Interu ściął się z dziennikarzem
- Znany trener był na Ukrainie w chwili wybuchu wojny. „Uciekaliśmy 30 godzin”
Fot. Newspix

3 godzin temu















