Zmorą kierowców Cadillaka w pierwszej części sezonu 2026 były awarie hamulców. Co powoduje problem właśnie z tym elementem?
Cadillac zalicza trudne wejście do Formuły 1, ale tego należało się spodziewać. Słabe tempo i awarie amerykańskiego zespołu są nieco przykrywane przez jeszcze gorsze występy Astona Martina. Cadillac ma jednak nad czym pracować, również w zakresie niezawodności.
Spośród 9 awarii, jakie spotkały kierowców zespołu w wyścigach, ponad połowa dotyczyła hamulców i ich przegrzewania. Na Grand Prix Węgier Cadillac wprowadził nowe kanały chłodzące hamulców, ale nie rozwiązało to problemu i Valtteri Bottas zakończył wyścig z palącymi się tarczami i brakiem hamulców. Fin musiał spowalniać swój bolid na murku okalającym wjazd do alei serwisowej.
A double brake failure brought an early end to Valtteri Bottas’ race in Hungary 😔#F1 #HungarianGP pic.twitter.com/GDJFUuECfz
— Formula 1 (@F1) July 26, 2026
“Nowe kanały chłodzące z przodu miały pomóc nam w rozwiązaniu tego problemu, ale wyraźnie potrzebujemy jeszcze więcej powietrza dostającego się do hamulców. To oczywiste. Ale Hungaroring to też ekstremalny pod tym względem tor, a warunki były bardzo trudne” – wyjaśniał po ostatnim wyścigu Valtteri Bottas.
Bottas podkreśla, iż sama wydajność hamowania nie cierpi i bolidy Cadillaka hamują tak jak powinny. Problemem staje się rosnąca z okrążenia na okrążenie temperatura.
“Hamulce się nagrzewają aż do momentu, gdy wszystko zaczyna się palić. I to oczywiście wszystko niszczy. Na okrążeniu wjazdowym przepaliły się kable i nie miałem już żadnego hamowania – musiałem zatrzymywać bolid na ścianie” – mówi Bottas.
Niestety, Bottas nie spodziewa się, by rozwiązanie problemów z hamulcami przyszło szybko.
“Nie sądzę byśmy na Zandvoort mieli coś nowego o ile chodzi o osiągi, ale być może uda się poprawić hamulce. A potem przyjdzie czas, gdy w 100% skupimy się na przyszłym roku” – mówi Bottas.
Na podstawie: f1i.com

2 godzin temu











