To był najważniejszy mecz sezonu dla Fogo Unii Leszno. Na Stadion im. Alfreda Smoczyka przyjechał Bayersystem GKM Grudziądz z jasnym celem, którym był minimum punkt bonusowy. Miejscowi potrzebowali go, żeby już w niedzielny wieczór zapewnić sobie udział w walce o medale.
Unia odjechała w końcówce
Początek meczu był wyrównany, a po siódmej gonitwie gospodarze prowadzili różnicą tylko dwóch oczek. Później już Leszczynianie znaleźli optymalne ustawienia i gonili rywali w dwumeczu. Dopięli swego w czternastym biegu, a w ostatnim bohaterem został powracający po kontuzji Janusz Kołodziej.
– Początek nie był dla nas łatwy, ale chłopaki gwałtownie wyciągnęli wnioski. Warunki myślę, iż były odwzorowane z treningu. Wiadomo, iż nie da się w 100% nigdy, ale myślę iż było podobnie i te ustawienia dobrze jechały. – przyznał Rafał Okoniewski po meczu.
Beniaminek w play-off
Fogo Unia Leszno ostatecznie pokonała Bayersystem GKM Grudziądz 51:39 i zapewniła sobie udział w fazie play-off. „Byki” jako beniaminek rozgrywek najlepszej ligi świata powalczą o medale. Za nim do tego dojdzie, to czekają ich jeszcze dwa spotkania na koniec rundy zasadniczej.
– Cieszymy się z tych trzech punktów, bo mamy play-offy i to jest dla nas bardzo ważne. Na tym nie przestajemy, dużo pracy jeszcze przed nami. Myślę, iż z tej pozycji chcemy zawalczyć o jeszcze więcej. – mówił trener gospodarzy.











