Fot. Paweł JerzmanowskiCoraz więcej wskazuje na to, iż Lamine Diaby-Fadiga może nie dokończyć sezonu w Rakowie Częstochowa. Jak informuje Santi Aouna z Footmercato.net, nazwisko 25-letniego napastnika coraz częściej pojawia się w raportach klubów z topowych lig Europy, a zimowy transfer pozostaje realnym scenariuszem.
Diaby-Fadiga od miesięcy konsekwentnie buduje swoją pozycję. W obecnym sezonie nie tylko odnalazł się w roli klasycznej „dziewiątki”, ale coraz częściej występuje także jako ofensywny pomocnik, co znacząco zwiększyło jego atrakcyjność na rynku.
Kluczowe okazały się występy w Lidze Konferencji. Trzy bramki w sześciu meczach fazy zasadniczej miały istotny wpływ na bezpośredni awans Rakowa do 1/8 finału rozgrywek i sprawiły, iż na piłkarza zaczęli zwracać uwagę skauci z najsilniejszych lig.
2–3 mln euro na stole?
Według ustaleń Aouny, Raków nie zamyka się na sprzedaż, jeżeli na stole pojawi się oferta w granicach 2–3 milionów euro. Wśród klubów monitorujących sytuację zawodnika wymieniane są m.in. Augsburg, Venezia, Deportivo Alavés oraz Gent. Zainteresowanie obejmuje więc Bundesligę, Serie A, LaLigę i ligę belgijską.
To wyraźny sygnał, iż profil Francuza idealnie wpisuje się w potrzeby zespołów szukających zawodnika gotowego do rywalizacji na wyższym poziomie, a jednocześnie wciąż z potencjałem rozwojowym.
Raków może spieniężyć formę
Dla częstochowskiego klubu taka transakcja oznaczałaby ogromny zwrot z inwestycji. Diaby-Fadiga trafił do Rakowa przed startem obecnego sezonu za nieco ponad 100 tysięcy euro, a dziś jego wartość wzrosła kilkunastokrotnie.
Łącznie we wszystkich rozgrywkach zdobył 12 bramek i zanotował dwie asysty w 30 spotkaniach, co czyni go jednym z najskuteczniejszych zawodników zespołu.
Czas działa na niekorzyść?
Kontrakt Francuza obowiązuje aż do czerwca 2028 roku, więc Raków nie znajduje się pod presją sprzedaży. Z drugiej strony końcówka zimowego okna – które w większości lig zamyka się 2 lutego – sprzyja odważnym ruchom klubów z Zachodu.
Najbliższe dni pokażą, czy któreś z zainteresowanych zespołów zdecyduje się wykonać konkretny krok i spełnić finansowe oczekiwania „Medalików”. Jedno jest pewne: Diaby-Fadiga właśnie znalazł się na jednym z najgorętszych radarów tego okna transferowego.

2 godzin temu













