Denis Załęcki odniósł się do pomysłu rewanżu z Bartoszem Szachtą. Podczas sesji Q&A „Bad Boy” nie pozostawił wątpliwości, jak widzi ewentualny powrót do tej rywalizacji.
Denis Załęcki postanowił odpowiedzieć fanom na Instagramie, organizując popularne Q&A. Jedno z pytań dotyczyło potencjalnego drugiego starcia z Bartoszem Szachtą – tematu, który od czasu ich pojedynku regularnie wraca wśród kibiców.
„Nie mam ochoty się cofać”. Załęcki jasno o rewanżu
Zawodnik nie owijał w bawełnę i w swoim stylu skomentował możliwość ponownego wejścia do klatki z byłym rywalem. Jak zaznaczył, na dziś nie widzi żadnych sportowych podstaw do takiego zestawienia.
– jeżeli pieniądze z walki odda na chore dzieci i to jedyna opcja. Nie mam ochoty cofać się i walczyć z kimś, kto jest po prostu słaby. Ja rozumiem, gdyby głowa komuś nie zagrała, zdarzyć może się każdemu, ale on po prostu jest cienki. I na dziesięć walk wygrywam dziesięć, przecież nokaut. Dałem mu możliwość, by zrobić to w klatce na sportowych zasadach, a co to by było, gdybyśmy spotkali się gdzieś na mieście. I pokazałem mu, iż choćby samymi rękami jestem w stanie go zdeklasować. A przecież tak krzyczał, iż jestem kilka poziomów słabszy.
Tym samym „Bad Boy” daje jasno do zrozumienia, iż traktuje ten rozdział jako zamknięty. W jego ocenie różnica poziomów jest na tyle duża, iż nie ma potrzeby ponownego udowadniania swojej wyższości.
Nieco inaczej sytuację widzi Bartosz Szachta, który jeszcze po gali w Gliwicach otwarcie mówił o chęci rewanżu. Dla niego drugie starcie byłoby okazją do zmazania porażki i udowodnienia, iż stać go na więcej.
Na razie jednak wszystko wskazuje na to, iż do takiej walki nie dojdzie. Jak to bywa w freak fightach – jedno mocne ogłoszenie lub odpowiednia oferta mogą jednak gwałtownie zmienić układ sił i sprawić, iż temat wróci na tapet.

4 godzin temu














