Demetrious Johnson obawia się, iż Aspinall już NIE wróci! „Może stracić jedno oko”

mymma.pl 5 dni temu
Zdjęcie: tom aspinall komentuje faul rywala i kontuzję oka na ufc 321 video


Demetrious Johnson ma poważne wątpliwości, czy Tom Aspinall kiedykolwiek ponownie pojawi się w oktagonie UFC. Były mistrz i członek Hall of Fame zwrócił uwagę na skalę problemów Brytyjczyka ze wzrokiem i przyznał, iż sam nie podjąłby ryzyka dalszej kariery w podobnej sytuacji.

Tom Aspinall liczył, iż jeszcze przed końcem 2026 roku wróci do rywalizacji. Jego plany ponownie zostały jednak pokrzyżowane przez problemy zdrowotne.

Niedługo po tym, jak Dana White zapowiedział rozmowy dotyczące sytuacji mistrzowskiej w kategorii ciężkiej, Brytyjczyk poinformował o zwakowaniu pasa UFC. Powodem są przedłużające się problemy z oczami, przez które wciąż nie otrzymał zgody lekarzy na powrót do walk.

Do całej sytuacji odniósł się Demetrious Johnson. Były mistrz UFC opublikował na swoim kanale na YouTube materiał, w którym przyznał, iż jego zdaniem dalsza kariera Aspinalla stoi pod ogromnym znakiem zapytania.

Johnson: Będę zaskoczony, jeżeli Aspinall jeszcze zawalczy

„Mighty Mouse” otwarcie przyznał, iż obawa przed utratą wzroku byłaby dla niego zbyt dużym ryzykiem.

– Myślicie, iż jeszcze kiedykolwiek zobaczymy Toma Aspinalla w walce? Logicznie patrząc i kierując się tym, co podpowiada mi przeczucie, powiedziałbym, iż nie – stwierdził Johnson.

– Nie ryzykowałbym możliwości utraty wzroku, tego, iż nie będę mógł widzieć swoich dzieci. On potencjalnie może stracić jedno oko. Oczywiście mówię o najgorszym możliwym scenariuszu. Będę zaskoczony, jeżeli Tom Aspinall jeszcze zawalczy, bo jeżeli chodzi o walkę i treningi, to oko zawsze będzie narażone.

Johnson zwrócił uwagę, iż problem nie dotyczy wyłącznie samej walki. Do kolejnego urazu może dojść również podczas przygotowań.

– Możesz dostać palcem w oko podczas treningu. Możesz dostać palcem w oko w kolejnej walce. Pytanie brzmi: czy on jest gotowy podjąć takie ryzyko?

Według Ariela Helwaniego plan zakładał, iż Aspinall w listopadzie ponownie zmierzy się z Cirylem Gane, który posiadał tymczasowy pas kategorii ciężkiej. Wszystko zmieniło się podczas jednego ze sparingów.

Helwani przekazał, iż Aspinall został trafiony i stan jego prawego oka miał wrócić praktycznie do punktu wyjścia.

Problemy Brytyjczyka rozpoczęły się po pierwszym pojedynku z Gane. Aspinall został wówczas dwukrotnie trafiony palcami w oczy, a walka zakończyła się jako no contest.

Lewe oko byłego mistrza ma być już całkowicie wyleczone. Znacznie gorzej wygląda sytuacja z prawym. Aspinall ma poczekać do początku 2027 roku, kiedy lekarze ocenią, czy konieczna będzie kolejna operacja.

Jeżeli tak się stanie, będzie to już czwarty zabieg Aspinalla od czasu feralnej walki z Gane w październiku 2025 roku. Na ten moment nie wiadomo, kiedy – i czy w ogóle – Brytyjczyk będzie mógł ponownie otrzymać zgodę na występ w oktagonie.

Idź do oryginalnego materiału