Dementujemy. Roberto Soldić wciąż na kontrakcie z ONE. Oczekuje walki o pas

1 godzina temu


Czy plotki sugerujące, iż Roberto Soldić zakończył współpracę z organizacją ONE Championship, są prawdziwe? Postanowiliśmy nieco powęszyć i skontaktowaliśmy się z osobą z bliskiego otoczenia Chorwata. W niniejszym artykule poznacie rezultaty naszego małego śledztwa.

W przestrzeni publicznej pojawiły się dzisiaj głosy, iż Roberto Soldić rzekomo odszedł z ONE Championship, stając się tym samym wolnym strzelcem. Według profilu MMA Klinika popularny „RoboCop” nie tylko pożegnał się z azjatyckim gigantem, ale także prowadzi rozmowy z UFC na temat walki podczas wydarzenia, która odbędzie się 1 sierpnia w Belgradzie.

Doniesienia, jakoby 31-latek miał rozstać się z ONE Championship, wydały nam się na tyle zaskakujące, iż zwróciliśmy się do naszego źródła z prośbą o komentarz. W odpowiedzi otrzymaliśmy wiadomość, z której jasno wynika, iż Soldić wciąż ma aktywny kontrakt z singapurską federacją. Co więcej, w tej chwili „RoboCop” czeka na walkę z Christianem Lee, której stawką będzie pas mistrzowski.

Według moich informacji zdobytych z bliskiego otoczenia Roberto Soldicia, „Robocop” wciąż jest na kontrakcie z ONE i oczekuje starcia o pas mistrzowski tejże organizacji.

— Dominik Woźniak (@dom_wozniak89) May 20, 2026

Podsumowując, wieści o odejściu Chorwata z ONE Championship można odłożyć na półkę z baśniami o mchu i paproci. Na ten moment nie ma żadnych przesłanek, aby przygoda byłego mistrza KSW w szeregach singapurskiego hegemona miała dobiec końca.

Z KSW do ONE Championship

Roberto Soldić (21-4) w sierpniu 2022 roku opuścił KSW, poszukując nowych wyzwań za granicą. Wówczas wiele mówiło się o jego przenosinach do UFC, jednak ostatecznie „RoboCop” wybrał ONE Championship.

Singapurska organizacja miała bowiem zaoferować mu najwyższe wynagrodzenie, znacząco przebijając konkurencję. W jednym z wywiadów Martin Lewandowski, współwłaściciel KSW, ujawnił, iż oferta ONE Championship była czterokrotnie wyższa od tego, co polskie przedsiębiorstwo proponowało Roberto.

Pod egidą ONE Championship zadebiutował na początku grudnia 2022 roku, ale zdecydowanie nie był to debiut marzeń. Już w pierwszej rundzie przeciwnik „RoboCopa” kopnął go w krocze, co kompletnie ścięło Chorwata z nóg. 31-latek zaczął zwijać się z bólu i ewidentnie nie był zdolny do kontynuowania pojedynku, w związku z czym starcie przerwano, uznając je za niedobyte.

Kolejna walka Soldicia odbyła się kilka miesięcy później. Zmotywowany Chorwat chciał zmazać złe pierwsze wrażenie, jednak rzeczywistość ponownie okazała się dla niego brutalna. Skazywany na pożarcie Zebaztian Kadestam znokautował Roberto, sprawiając ogromną niespodziankę.

Po tej porażce notowania Chorwata poszybowały w dół, a na następny pojedynek musiał czekać prawie dwa lata. Niemniej jednak cierpliwość się opłaciła, ponieważ w 2025 roku Roberto Soldić popisał się kapitalnym nokautem, pokonując Dagiego Arslanalieva.

QUEL KO DE DINGUE DE SOLDIC AU ONE FC !!! pic.twitter.com/sLpPjwyKhB

— RMC Sport Combat (@RMCSportCombat) February 20, 2025

ZOBACZ TAKŻE: Aktualizacja rankingu MMA.pl. Co zmieniło się po galach UFC i KSW 118?

Natomiast ostatnia walka „RoboCopa” miała miejsce we wrześniu ubiegłego roku. W starciu wieńczącym galę FAME 27: KINGDOM reprezentant klubu RRC GYM zmierzył się w boksie z Tomaszem Adamkiem. Pojedynek zakończył się jego zwycięstwem przez nokaut w drugiej rundzie.

Idź do oryginalnego materiału