Deandre Ayton z Lakers oddaje niesprowokowany strzał do Anthony’ego Davisa z Mavericks przed nadchodzącym pojedynkiem z Calebem Hightowerem

5 godzin temu
Zdjęcie: Deandre


Deandre Ayton nie miał logicznego powodu, aby publicznie zniesławić Anthony’ego Davisa.

Niedawno pozyskany środkowy Los Angeles Lakers pięknie odgrywa swoją rolę u boku Luki Doncicia i LeBrona Jamesa. Jednocześnie Davis pokazał przebłyski nadziei w strojach Dallas Mavericks, mimo iż opuścił kilka konkursów z powodu kontuzji.

Mówiąc najprościej, obaj wielcy mężczyźni wspierają swoje zespoły najlepiej jak potrafią, tworząc Aytona niesprowokowany strzał u byłej supergwiazdy Lakers przed zaskakującym nadchodzącym pojedynkiem.

„Ja jestem tutaj, aby dać Lakersom to, czego im brakowało od długiego czasu: zawodnika, który może zdobywać bramki, wzmacniać obronę i być obecny na obu krańcach parkietu” – powiedział Ayton w piątkowe popołudnie. „Wyliczanie liczb jest proste. … Luka i Bron już wykonali swoją pracę, teraz czas na mnie, aby coś zjeść.”

Choć mogło to być niezamierzone, Ayton zignorował fakt, iż Davis dosłownie spełnił potrzeby, które Ayton przedstawił przed sprzedażą do Mavericks w lutym.

Czy 32-latek podczas swojej 4,5-letniej kariery w Lakers był podatny na kontuzje? Oczywiście, ale wydajność wysoko wykwalifikowanego centrum dwustronnej współpracy w Los Angeles sugeruje, iż należy go uważać za jednego z najlepszych zawodników na polu ataku, który może reprezentować organizację.

Oprócz tego, iż przyczynił się do zmiany przebiegu gry drużyny Lakers, która zdobyła mistrzostwo w okresie 2019/20, Davis był także niezmiennie mistrzem defensywy i maszyną do double-double.

Jak? Cóż, ponieważ przyszły napastnik Hall of Fame szczycił się nie tylko tym, iż jest skutecznym, wielkim zawodnikiem atakującym od razu do kosza, ale także tym, iż potrafi wspierać swoich kolegów z drużyny, gdy nie udało im się utrzymać przeciwników z dala od pola karnego (jego rozpiętość skrzydeł wynosząca 2,5 metra pomogła mu w blokowaniu strzałów).

Davis nigdy nie notował średnio mniej niż 21 punktów, 7,0 zbiórek i 1,5 bloku w drużynie Lakers, co dawało osobom niezaznajomionym z poprzednią loterią poczucie, jak dominował w Los Angeles.

Chociaż Ayton, który w tym sezonie notował dla Lakers średnio 15,5 punktu, 8,4 zbiórki i 0,9 bloku, był realnym następcą Davisa, nie powinien był lekceważyć dynamicznej supergwiazdy pola ataku, która była przed nim.

Więcej NBA: Anthony Davis dał doskonałą okazję do wywarcia słodkiej zemsty na Lakersach po hitowej wymianie zdań

Idź do oryginalnego materiału