Dan Hooker nie spodziewał się takiej reakcji po ogłoszeniu walki z Salahdinem Parnasse’em. Nowozelandczyk ujawnił, iż niemal natychmiast po potwierdzeniu pojedynku na gali UFC Paryż zaczął otrzymywać wiadomości z pogróżkami od kibiców Francuza.
Dla Salahdine’a Parnasse’a będzie to jeden z najważniejszych momentów w karierze. Były podwójny mistrz KSW zadebiutuje w UFC od razu w walce wieczoru gali w Paryżu, która odbędzie się 5 września. Naprzeciw niego stanie doświadczony Dan Hooker, były pretendent do ścisłej czołówki kategorii lekkiej. Francuz przystąpi do pojedynku po efektownym nokaucie odniesionym podczas majowej gali z udziałem Rondy Rousey i Giny Carano, natomiast „The Hangman” będzie chciał odbudować swoją pozycję po porażkach z Benoitem Saint-Denisem i Armanem Tsarukyanem.
„Przylatuję do Francji zepsuć wszystkim wieczór”
W rozmowie z Submission Radio Hooker przyznał, iż doskonale zdaje sobie sprawę z atmosfery, jaka będzie towarzyszyć gali w Paryżu. Zapowiedział jednak, iż nie zamierza odgrywać roli statysty w debiucie jednego z największych nabytków UFC ostatnich miesięcy.
– Jestem tutaj po to, żeby zniszczyć czyjeś marzenia. Ten chłopak chce wejść do UFC, wyrobić sobie nazwisko, przebić się do czołowej dziesiątki i zostać supergwiazdą. Ja przylecę do Francji i zepsuję wszystkim wieczór. Taki jest mój plan – powiedział Nowozelandczyk.
Chwilę później zdradził, iż po ogłoszeniu walki sytuacja wymknęła się spod kontroli. Według Hookera od fanów Parnasse’a zaczęły napływać wiadomości z groźbami śmierci.
– Groźby śmierci są naprawdę absurdalne. Nie spotkałem się z czymś takim choćby przed walką z Benoitem Saint-Denisem. Francuzi piszą do mnie po francusku, iż umrę i iż mnie zabiją…
– Kimkolwiek są kibice tego gościa, zachowują się skandalicznie. Tym większą satysfakcję sprawi mi znokautowanie go i udowodnienie im, jak bardzo się mylą – dodał Hooker, cytowany przez MMA Junkie.
Doświadczony Nowozelandczyk wielokrotnie udowadniał już, iż potrafi zatrzymać rozpędzonych rywali. W swojej karierze w UFC pokonywał między innymi Jamesa Vicka, Marca Diakiese czy Jalina Turnera. We wrześniu będzie chciał dopisać do tej listy również Salahdine’a Parnasse’a i zepsuć francuskim kibicom wielkie święto MMA.


















