Czarna seria Legii trwa. Niechlubny rekord

2 godzin temu
Nie było przełamania, a czarna seria Legii Warszawa trwa. Podopieczni Marka Papszuna nie wygrali już trzeciego meczu w tym roku i pozostają w strefie spadkowej. Tym razem nie udało im się pokonać GKS Katowice. Przy ul. Nowej Bukowej kibice zobaczyli dwa gole, a GKS zremisował z Legią 1:1. To już 12. mecz Legii w lidze z rzędu bez wygranej. Mowa o niechlubnym klubowym rekordzie.
W piątkowy wieczór wystartowała 21. kolejka Ekstraklasy. Najpierw na boisko wyszły zespoły Radomiaka Radom i Korony Kielce, które w bezpośrednim starciu stworzyły interesujące widowisko. Z meczu zwycięsko wyszli goście. Uwaga gwałtownie przeniosła się do Katowic, gdzie przyjechała mająca olbrzymie problemy i walcząca o utrzymanie Legia.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki mocno do Papszuna: Wiemy, iż jesteś szefem, ale idź i zobacz młodzież Legii



Legia przyjechała do Katowic. Dwa gole przy Nowej Bukowej
Porażka z Koroną Kielce (1:2) i wywalczony w ostatnich minutach remis z Arką Gdynia (2:2). Nie o takim początku przygody z Legią Warszawa marzył Marek Papszun. Legia, która nie wygrała ligowego meczu od września, przyjechała do Katowic z nadzieją na przerwanie fatalnej passy.
Tak Hansi Flick szkodzi Barcelonie. To ich pogrąża
Problem w tym, iż podopieczni Rafała Góraka mieli zupełnie inny cel. GKS Katowice rozpoczął 2026 rok od dwóch zwycięstw: z Zagłębiem Lubin (2:0) i Widzewem Łódź (1:0). Zespół, w którym prym wiedzie Bartosz Nowak, do meczu z Legią przystępował więc w dobrych nastrojach.


Już przed meczem stało się jasne, iż goście przystąpią do niego poważnie osłabieni. "Z powodu urazów w kadrze na dzisiejszy mecz zabrakło Juergena Elitima, Pawła Wszołka i Arkadiusza Recy" - głosił komunikat medyczny w mediach społecznościowych. Miejsce na ławce zajął nowy napastnik - sprowadzony z Pogoni Grodzisk Mazowiecki Rafał Adamski.



Już pierwsze minuty w Katowicach zwiastowały duże emocje. Patryk Kun mógł sobie pluć w brodę, iż w 13. minucie z bliskiej odległości, będąc niekrytym, uderzył głową prosto w Strączka. Lewy wahadłowy Legii zrehabilitował się w 26. minucie. Wówczas, po świetnej akcji Kacpra Urbańskiego, dośrodkował na głowę Wahana Biczachczjana, a Ormianin technicznym strzałem wyprowadził Legię na prowadzenie.






Gospodarze na straconego gola zareagowali pozytywnie. Miejsca w polu karnym próbował sobie szukać Ilja Szkuryn, a aktywny był Bartosz Nowak, który szukał partnerów - tak jak wtedy, gdy obsłużył Sebastiana Milewskiego. Jego strzał zatrzymał się jednak na jednym z Legionistów.
Co się odwlecze, to nie uciecze. Kiedy wydawało się, iż goście zejdą na przerwę ze skromnym prowadzeniem, Nowak posłał piłkę z rzutu wolnego prosto na głowę Galana, a wahadłowy gospodarzy uprzedził niepewnie interweniującego Tobiasza. Warszawianie mogli być wściekli - nie tylko stracili gola tuż przed przerwą, ale chwilę wcześniej Antonio Colak zmarnował wyborną szansę do zdobycia drugiej bramki.






Po zmianie stron klarownych okazji nie było wiele. Kilka minut przed końcem meczu blisko szczęścia był Galan, ale pomylił się nieznacznie. Ostatecznie goli nie zobaczyliśmy, a Legia przypieczętowała swój niechlubny rekord. Liczba ligowych meczów bez wygranej z rzędu wynosi już 12.



W następnej kolejce GKS Katowice zagra na wyjeździe z Arką Gdynia. Ten mecz odbędzie się w niedzielę 22 lutego o 12:15. Legia Warszawa dzień wcześniej - 21 lutego o 20:30 - podejmie na własnym stadionie Wisłę Płock.

GKS Katowice 1:1 Legia Warszawa (1:1)
Gole: Borja Galan' 45+4 - Wahan Biczachczjan' 26
GKS: Strączek (gk) - Czerwiński (86' Gruszkowski), Jędrych (k), Klemenz (35' Kuusk) - Wasielewski, Kowalczyk, Milewski, Galan - Nowak, Wdowiak (68' Marković) - Szkuryn (46' Zrelak)
trener: Rafał Górak
Legia: Tobiasz (gk) - Piątkowski, Pankov, Kapuadi (89' Wojciech Urbański) - Krasniqi, Szymański, Kapustka (k) (89' Leszczyński), Kun - Biczachczjan (77' Żewłakow), Colak (60' Rajović), Kacper Urbański (60' Chodyna)
trener: Marek Papszun
Arena Katowice, Katowice
sędziował: Damian Sylwestrzak (Wrocław)
żółte kartki: Mateusz Wdowiak, Alan Czerwiński - Bartosz Kapustka, Steve Kapuadi, Radovan Pankov
Idź do oryginalnego materiału