Lasse Nordås został nowym piłkarzem Cracovii. Krakowski klub wypożyczył 24-letniego napastnika z Luton Town do końca sezonu 2026/2027 i zapewnił sobie możliwość wykupu. Norweg będzie występował z numerem 11.
Cracovia ogłosiła transfer w piątek 4 września o godzinie 13:20. W oficjalnym komunikacie nie podano kwoty ewentualnego wykupu. Potwierdzono za to model operacji: roczne wypożyczenie i opcja pozostawienia zawodnika w Krakowie na stałe.
Cracovia sięga po napastnika z doświadczeniem w Eredivisie
Nordås jest wychowankiem Lillestrøm. W Norwegii reprezentował także Strømmen, Tromsø i Bodø/Glimt, a następnie przeniósł się do Luton Town. Miniony sezon spędził na wypożyczeniu w Heerenveen. W holenderskiej ekstraklasie rozegrał 16 spotkań, zdobył sześć bramek i zaliczył dwie asysty.
To istotny element oceny tego ruchu. Cracovia nie sprowadza zawodnika wyłącznie na podstawie młodzieżowego potencjału. Norweg ma już za sobą regularną grę w lidze technicznej i wymagającej pod względem intensywności. Jednocześnie 24 lata pozostawiają przestrzeń do rozwoju oraz późniejszej sprzedaży.
Napastnik występował również w młodzieżowych reprezentacjach Norwegii. W kadrze U-21 zanotował 12 meczów i trzy gole. Jego profil daje Pasom inne możliwości niż te oferowane przez bardziej stacjonarnych graczy pola karnego.
Pasy przebudowują ofensywę
Nordås jest kolejnym ofensywnym zawodnikiem sprowadzonym przez Cracovię w końcówce okna. Dzień wcześniej klub potwierdził transfer Siema Eyoba-Abrahy. Więcej o osiemnastolatku pisaliśmy w tekście o pierwszym Erytrejczyku w Ekstraklasie.
Ruch po Nordåsa wygląda jednak inaczej. To zawodnik przygotowany do natychmiastowej rywalizacji o minuty. Opcja wykupu chroni Cracovię: jeżeli napastnik potwierdzi skuteczność z Holandii, klub będzie miał gotową ścieżkę do transferu definitywnego. o ile nie, ryzyko pozostanie ograniczone do jednego sezonu.
Na początku tygodnia wokół Pasów głośno było z powodów pozaboiskowych. Opisywaliśmy kolejny konflikt w Cracovii. Teraz klub wraca do działań sportowych i dokłada do kadry napastnika, który ma dać konkret już jesienią.
Wcześniej Nordås był łączony z kilkoma polskimi klubami. Sam fakt, iż ostatecznie wybrał Kraków, pokazuje skalę ambicji Pasów. Transfer trzeba będzie jednak rozliczać z bramek, nie z nazwiska ani ligi, z której przychodzi.
Co transfer oznacza dla układu ataku?
Cracovia zyskuje napastnika, który potrafi atakować przestrzeń za linią obrony, ale nie ogranicza się do czekania w polu karnym. W Heerenveen pracował również poza szesnastką i uczestniczył w budowaniu akcji. W Ekstraklasie może to być szczególnie użyteczne przeciwko rywalom ustawionym niżej, gdy potrzebne są wymienne pozycje i ruch między stoperem a bocznym obrońcą.
Nie należy jednak automatycznie przenosić sześciu goli z Eredivisie na polskie boiska. Nowy zespół, inna intensywność kontaktu i oczekiwania wobec gry bez piłki zwykle wymagają adaptacji. Pierwsze tygodnie pokażą, czy Nordås od razu wejdzie do podstawowego składu, czy będzie wprowadzany stopniowo.
W niedzielę Cracovia zagra z Górnikiem Zabrze i właśnie to spotkanie może być pierwszą okazją do obecności Norwega w kadrze. Klub nie potwierdził jednak, czy formalności zostaną zakończone na czas. choćby jeżeli zawodnik usiądzie na ławce, nie należy oczekiwać natychmiastowej pełnej gotowości. Kilka wspólnych treningów to minimum potrzebne, by poznać zasady pressingu, ruch partnerów i stałe fragmenty gry.

2 godzin temu














