Coraz głośniej o Idze Świątek. "Widzę potrzebę zmiany psychologa"

2 godzin temu
Pożegnanie Igi Świątek z trenerem Wimem Fissettem w dalszym ciągu jest szeroko komentowane w świecie tenisa. - jeżeli mentalnie nie dajesz rady i nie grasz na miarę swoich możliwości, to czemu nie obwinić również psychologa sportowego? - pyta jeden z prowadzących "Tennis Weekly Podcast".
Kariera Igi Świątek (3. WTA) znalazła się na zakręcie. Po niespodziewanej porażce w II rundzie turnieju WTA 1000 na kortach twardych w Miami z Magdą Linette (50. WTA), trzecia rakieta świata postanowiła pożegnać się z trenerem Wimem Fissettem. Belgijski szkoleniowiec był architektem zwycięstwa Raszynianki w ubiegłorocznym Wimbledonie. To jednak nie pozwoliło mu na dalszą pracę ze Świątek.

REKLAMA







Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej



Ekspert domaga się zwolnienia Darii Abramowicz
Zdania co do kształtu sztabu szkoleniowego Igi Świątek są mocno podzielone. Czy za słabą grę 24-latki odpowiadał tylko trener? Wiadomo bowiem, jak mocną pozycję ma psycholożka Daria Abramowicz. Trzecia rakieta świata ogłosiła jednak, iż dalszych zmian w jej sztabie nie będzie.


O sytuacji w obozie Igi Świątek wypowiada się wielu ekspertów, nie tylko z Polski. Głos zabrał także Chris Kneebone, a więc jeden ze współprowadzących popularny program "Tennis Weekly Podcast". Tenisowy ekspert na początku swojej oceny przywołał cytat z Igi Świątek.
- Powiedziała dokładnie tak: "Zawsze byłam osobą nadmiernie analizującą, ale ostatnio stało się to tak intensywne, iż trudno mi pozbyć się wielu myśli, a przecież dawniej była to moja mocna strona". I właśnie dlatego widzę tu potrzebę zmiany psychologa, innego sposobu formułowania pewnych kwestii - zaczął Kneebone.
- To aż bije po oczach. Daje mi to też do myślenia, bo Iga wspomniała, iż reszta jej sztabu pozostaje bez zmian. A w przypadku Darii Abramowicz zawsze pojawia się wielki znak zapytania co do tego, jak zdrowa jest ta sytuacja. Ten temat ciągle powraca - zaznaczył Kneebone.









Gospodarz "Tennis Weekly Podcast" porównał sytuację w sztabie Świątek z tym, co często dzieje się w drużynach piłkarskich: - Ona jest jej psychologiem. I czuć, iż jeżeli nie jesteś w dobrym stanie psychicznym, jeżeli Twoja gra się sypie, to zwykle winisz trenera. Tak samo, jak w drużynie piłkarskiej, gdy nie idzie, winny jest menedżer.


- Ale jeżeli mentalnie nie dajesz rady i nie grasz na miarę swoich możliwości, to dlaczego nie obwinić również psychologa sportowego? Warto spróbować pracy z kimś innym. Może nadszedł czas na nieco inne podejście do pewnych spraw? Stąd bierze się moje przekonanie. Uważam, iż umiejętności czysto tenisowe Iga Świątek zawsze ma, ale sfera mentalna ostatnio kuleje - dodał.
Idź do oryginalnego materiału