
Wiele osób się zastanawia, czy Conor McGregor naprawdę zawalczy w Białym Domu? Szef UFC śpieszy z odpowiedzią.
Czerwcowa gala określana roboczo jako UFC White House budzi ogromne emocje w świecie MMA, mimo iż wciąż więcej w niej zapowiedzi niż oficjalnych potwierdzeń. Sama koncepcja wydarzenia jest nietypowa i odważna, bowiem UFC chce zorganizować galę, która wykracza poza standardowe ramy sportowej rywalizacji i ma mieć charakter symboliczny oraz historyczny.
Impreza ta ma odbyć się właśnie w Białym Domu, w Waszyngtonie. Plany te zdążył już dawno temu potwierdzić Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump. Wydarzenie ma się odbyć akurat tam ze względu na uczczenie 250. rocznicy odzyskania niepodległości przez USA.
Co prawda dla wielu jest zbyt dalekie mieszanie sportu z polityczną symboliką. Tak jednak, skupiając się wyłącznie na MMA, to prawdopodobnie czeka nas najlepszy wieczór w historii.
ZOBACZ TAKŻE: Mistrz świata w boksie poszukiwany. Sąd wydał nakaz aresztowania
Otóż karta walk ma podobno być absolutnym hitem, przebijając wszystkie nam znane wydarzenia. Mówi się o tym, iż będziemy świadkami choćby kilku konfrontacji mistrzowskich, a ponadto – widowisko ma być podobno transmitowane za darmo. Gala UFC: White House ma być najlepszą reklamą amerykańskiej organizacji, która celuje w przyciągnięcie wielu nowych widzów.
Na ten moment brak jednak szczegółów dotyczących karty walk. To tylko podsyca spekulacje fanów, którzy liczą na występy największych gwiazd organizacji. Dana White doskonale wie, jak przyciągnąć uwagę całego świata, także z pewnością każdy będzie jakkolwiek zadowolony. Pytanie jednak, czy będziemy mieli do czynienia z rozczarowaniem, względem aktualnych zapowiedzi.
Co więcej, na tę chwilę wiemy jedynie tyle, iż Alex Pereira prawdopodobnie nie stoczy pojedynku podczas tej gali, czym się podzielił parę tygodni temu dzięki swoich social mediów. Ponadto, Jon Jones, który bardzo chce wziąć udział w wydarzeniu, również raczej będzie nieobecny, bowiem szef organizacji UFC stracił do niego zaufanie po zamieszaniu z Tomem Aspinallem oraz emeryturą, na którą finalnie zdecydował się „Bones”.
Conor McGregor zawalczy w Białym Domu?
Wiele się mówi o tym, iż do akcji powróci za to Conor McGregor. Irlandczyka w akcji nie widzieliśmy już od dawien dawna, a podobno jest on skłonny do powrotu przy okazji tak hucznej gali.
ZOBACZ TAKŻE: UFC pod presją miliardów dolarów. Zawodnik apeluje o zmiany w karcie walk
Sporo osób jest zdania, iż doczekamy się finalnie jego konfrontacji z Michaelem Chandlerem, do której miało dojść w 2024 roku. Jak ostatnio poinformował jednak Dana White – nie wchodzi to w grę. Poniżej wypowiedź szefa amerykańskiego hegemona:
Nie, to już zamknięta historia.
– odparł amerykański biznesmen.
Co jednak z samym Conorem? Czy „The Notorious” zaliczy kolejny występ w UFC?
Zobaczymy, czy Conor wróci czy nie. Rozmawiamy o tym już od jakiegoś czasu. Zobaczymy, jak to się potoczy.
– oznajmił Dana White w wywiadzie dla „Complex News”.
Ostatnie lata w karierze Conora McGregora upływają pod znakiem niepewności i ciągłych spekulacji. Irlandczyk nie pojawił się w oktagonie od 2021 roku, kiedy w trzeciej walce z Dustinem Poirierem doznał poważnej kontuzji nogi. Od tamtego momentu jego powrót był zapowiadany wielokrotnie, ale za każdym razem coś stawało na przeszkodzie. Oczywiście przez lata mówiło się o zestawieniu z Chandlerem, którego finalnie nie będzie nam dane się doczekać.

2 godzin temu
















