Ikoniczny Conor McGregor przeżywa aktualnie ciężkie chwile. Były podwójny mistrz UFC przerwał milczenie po farsie na gali w Las Vegas. Rewanż Conora McGregora z Maxem Hollowayem miał być jednym z największych wydarzeń tego roku i triumfalnym powrotem Irlandczyka po ponad pięciu latach przerwy. Zamiast sportowego widowiska kibice zobaczyli jednak dramat, który zakończył walkę już po nieco ponad 60 sekundach. McGregor od pierwszego sygnału ruszył niezwykle agresywnie. Chciał natychmiast przejąć inicjatywę, skrócił dystans i zaatakował efektownym kopnięciem z wyskoku.