Powyścigowe wypowiedzi przedstawicieli Alpine sugerują, iż nastroje w ekipie po tym jak Franco Colapinto wyrzucił z GP Azerbejdżanu siebie, Pierra Gasly i Lando Norrisa są bardzo złe.
Podczas restartu wyścigu po wypadku Alexa Albona, kierowcy Alpine jechali w punktach – na 8. i 9. miejscu. Chcieli jednak więcej, zwłaszcza Franco Colapinto, który niestety spóźnił hamowanie, zablokował koła i doprowadził do kontaktu z autami Pierra Gasly i Lando Norrisa. Cała trójka zakończyła w tym momencie rywalizację.
Colapinto przepraszał swojego partnera z zespołu za ten błąd. W dobrym nastroju na pewno nie był Flavio Briatore.
“Jest mi żal zespołu i Pierra, którzy wykonali świetną pracę przez cały weekend. Przepraszam też Lando i McLarena za zrujnowanie ich wyścigu” – powiedział Flavio Briatore.
Nie wyklucza on nałożenia wewnętrznych sankcji na argentyńskiego kierowcę.
“Wiem, iż Franco wziął na siebie pełną odpowiedzialność za to – i słusznie. Hamował zdecydowanie za późno, biorąc pod uwagę sytuację w wyścigu i restart za samochodem bezpieczeństwa” – mówi Briatore.
“To był bardzo słaby ruch jak na kierowcę z jego doświadczeniem. Potrzebuję czasu w reflekcję nad tą sytuacją i rozważenie, jakie działania powinny być podjęte byśmy mogli wyciągnąć z tego naukę i uniknąć takich sytuacji w przyszłości” – dodaje główny doradca Alpine.
Odpocznie?
Nieoficjalne doniesienia są jeszcze ciekawsze. Jak przekazuje dziennikarz Thomas Maher, nie da się wykluczyć scenariusza, w którym Franco Colapinto nie pojedzie w Grand Prix Malezji.
A very downbeat Alpine tonight, and the understanding is that Flavio Briatore is furious with the situation.
Talk of ‘the next course of action’ in the team’s press release, and it’s been suggested that the scenario of standing Colapinto down for Sepang isn’t off the table. #F1
— Thomas Maher (@thomasmaheronf1) September 26, 2026

2 godzin temu












